certyfikaty Twin Win

Certyfikaty Twin Win

Są to instrumenty, które pozwalają inwestorowi zarabiać zarówno na wzrostach jak na spadkach instrumentu bazowego, w zależności od tego jaki kierunek instrument obierze. W swojej budowie są trochę podobne do certyfikatów bonusowych. Tutaj również występuje poziom bariery, który deaktywuje dodatkowe korzyści płynące z certyfikatu.

Certyfikaty Twin Win mają na początku określane 2 istotne poziomy. Jest to poziom kursu w dniu pierwszej wyceny czyli poziom odniesienia oraz poziom bariery.

Jakikolwiek ruch w górę lub w dół instrumentu bazowego oznacza odpowiedni zysk dla inwestora. Nie ważne czy kurs wzrośnie czy spadnie o na przykład 5% inwestor i tak zarobi 5%.

W przypadku wzrostów potencjalny zysk inwestora jest nieograniczony i równa się wzroście cen instrumentu bazowego.

W przypadku spadków już występuje ograniczenie. Inwestor zarabia wyłącznie do momentu dotknięcia przez kurs poziomu bariery. Jeżeli poziom ten zostanie chociaż raz dotknięty podczas trwania certyfikatu wtedy profil wypłaty inwestora będzie się równał wartości instrumentu bazowego, a inwestor finalnie w dniu zapadalności może odnieść tak zysk jak i stratę.

 

certyfikaty Twin Win

certyfikaty Twin Win

 

Przykład

Przeanalizujmy więc cały przypadek na przykładzie instrumentu o nazwie RCTWW20002 czyli certyfikacie typu Twin Win na indeks WIG20. http://www.gpw.pl/info_produkty_strukturyzowane?gspr_id=776&ph_tresc_glowna_start=show

Z dokumentu Final Terms na ostatniej stronie 20 dowiaduje się, że poziom bariery został ustawiony na poziomie 67% ceny referencyjnej czyli tej z pierwszego notowania. Tą cenę z kolei po około 10 minutowych poszukiwaniach znalazłem na stronie emitenta

https://www.rcb.at/pl/product-pages/bonus/?ID_NOTATION=85356693&ISIN=AT0000A10G86

razem z pozostałymi istotnymi danymi.

Pomijać już więc wątek, że te dane powinny być jakoś bardziej czytelne na stronie GPW to przejdźmy do rzeczy.

Pierwsza cena referencyjna, nazywana także ceną wykonania oraz wartością początkową, wyniosła 2 469,37, natomiast bariera ustawiona jest na poziomie 1 654,48. Nawet się zgadza. Jest to dokładnie 67%.

Cena emisyjna kontraktu wyniosła 1000 PLN, aczkolwiek z historii notowań wynika, że po pierwszej sesji notowania kontraktu wyniosły około 889 PLN, co oznacza, że nie zawsze trzeba kupować w ofercie pierwotnej, tym bardziej, że opłata często bywa wyższa niż kupując już podczas notowań. (chyba, że czegoś nie rozumiem).

Instrument ten jest notowany do 30.11.2015 czyli zostało 10 miesięcy do rozliczenia. W tym czasie WIG20 spadł o około 6%, podczas gdy bieżąca cena certyfikatu wzrosła z 1000 do 1022.

Czyli wniosek jest taki, że tego typu inwestycja okazała się lepsza niż inwestycja w indeks. I w sumie w każdym przypadku tak będzie. Zawsze zarobimy tyle samo lub więcej lub ewentualnie stracimy tyle samo co indeks jeżeli zostanie dotknięta bariera.

Przeanalizujmy poszczególne przypadki. Zacznijmy od możliwego rozliczenia w dniu zapadalności przy różnych poziomach cen w wariancie dotknięcia i nie dotknięcia bariery. Dla obliczeń przyjąłem że kupiliśmy w ofercie pierwotnej czyli w tym wypadku po cenie 1000 PLN, chociaż sama cena nie ma tutaj znaczenia.

 

WIG20 Zmiana % Zysk – Bariera dotknięta Zysk – bariera niedotknięta
4938,74 100% 100% 100%
3704,06 50% 50% 50%
3457,12 40% 40% 40%
3210,18 30% 30% 30%
3086,71 25% 25% 25%
2963,24 20% 20% 20%
2839,78 15% 15% 15%
2716,31 10% 10% 10%
2592,84 5% 5% 5%
2469,37 0% 0% 0%
2345,90 -5% -5% 5%
2222,43 -10% -10% 10%
2098,96 -15% -15% 15%
1975,50 -20% -20% 20%
1852,03 -25% -25% 25%
1728,56 -30% -30%
1605,09 -35% -35%
1481,62 -40% -40%
1358,15 -45% -45%
1234,69 -50% -50%

 

Z powyższej tabelki wynika, że jeżeli indeks WIG 20 nigdy nie spadnie poniżej 1852 to nasza inwestycja na pewno przyniesie zysk. Im większa odległość od ceny początkowej (2469), przy założeniu nieprzekroczenia dolnej bariery, tym nasz zysk będzie większy. Górnych ograniczeń zysku nie ma. Teoretycznie może wynieść nawet kilkaset procent.

Jakby ktoś chciał poczytać bardziej obrazkową interpretację możliwych scenariuszy to za zapraszam do opracowania Mbanku dla certyfikaty na WIG30

http://www.mbank.pl/download/inwestycje/Strategiczna-Trzydziestka-scenariusze.pdf

Obrót giełdowy

Pamiętajmy jednak o tym, że nie zawsze kupujemy po cenie emisyjnej. Wręcz przeciwnie. Większość transakcji zawieranych będzie już podczas sesji giełdowej. Zasady kupna są identyczna jak dla akcji. Płacimy właściwą dla tej klasy instrumentów prowizję, która w zależności od domu maklerskiego wacha się od 0,20% do 0,40% zarówno za kupno i za sprzedaż.

Płynność zapewniają animatorzy rynku, tak więc mamy wysoką pewność, że w momencie w którym będziemy chcieli zrealizować zysk/stratę nie powinniśmy mieć problemów ze sprzedażą danego instrumentu. Dla wcześniej wspomnianego certyfikatu na WIG 20 spread animatorów wynosi 2,5% czyli około 25 PLN a po obu stronach obecnie wystawione jest po 400 sztuk. Zresztą nawet jakbyśmy chcieli kupić/sprzedać więcej animator powinien wystawić kolejne oferty.

Spread może mały nie jest, ale i tak jest dużo wyższy niż na przykład dla mało płynnych akcji giełdowych, gdzie ewentualna szybka sprzedaż może oznaczać dla nas pokaźną stratę.

Jednak mimo ciekawej budowy tego certyfikatu nie cieszą się one zbyt dużym zainteresowaniem. Obecnie na GPW notowane są tylko 3 certyfikaty tego typu. Wszystkie wyemitowane przez Raiffeisen Centrobank. W poniższej tabelce przedstawiam ich krótką charakterystykę wraz z wielkością obrotów w minionych latach.

 

Symbol Instrument bazowy Zapadalność Obrót w 2014 w mln PLN
RCTWW20002 WIG20 25-11-2015 0,36
RCTWW20001 WIG20 27-10-2015 0,66
RCBW3010817 WIG30 27-07-2017 notowany od 2014

 

Nie zdziwiłbym się jakby Raiffeisen nie kontynuował ich emisji w przyszłości.

Budowa

Ta część nie wszystkich inwestorów musi interesować. Jednak bardziej zaawansowanym uczestnikom giełdy na pewno się przyda. Certyfikaty tego typu buduje się z 3 instrumentów. Są to:

  • Opcja Call z zerowym poziomem wykonania
  • 2 opcje barierowe Down and out Put z ceną wykonania równą cenie wykonania certyfikatu oraz poziomowi knock out ustawionym na poziomie bariery deaktywującej.

 

Opcja Call z zerowym poziomem wykonania oznacza, że strike jest ustawiony dokładnie na poziomie 0, czyli w dniu wykonania opcja ta przeniesie zysk równy wartości instrumentu bazowego.

O opcjach barierowych możecie poczytać w tej serii artykułów. http://easy2learn.pl/opcje-barierowe/ W krótkim skrócie struktura ta polega na tym, że jest to zwykła opcja PUT z tym, że jeżeli pewien poziom zostanie osiągnięty to jej nabywca traci wszelkie prawa z niej wynikające i opcja przestaje istnieć.

Tak wiec opcja Call daje nam pewność tego, że nasz wynik będzie nie gorszy niż wartość instrumentu bazowego. Może to być zarówno zysk jak i strata. Natomiast 2 opcje barierowe PUT zapewniają nam zysk w przypadku spadku cen instrumentu bazowego do poziomu nie niższego niż poziom bariery.

Gdyby struktura ta składała się z jednej opcji down and out PUT to wtedy w przypadku spadków poniżej poziomu wykonania, aż do poziomu bariery, mielibyśmy zapewnione, że na strukturze nie tracimy. Instrument bazowy generowałby stratę w postacie mniejszej wyceny opcji CALL, ale byłaby ona równoważona przez opcję Down and out PUT. Wtedy mielibyśmy do czynienia z certyfikatem bonusowym. Z racji, jednak, że opcje są 2 to opcje te nie tylko pokrywają stratę ale aż przynoszą zysk.

Aby to lepiej zrozumieć to spróbujmy wrócić do naszego przykładu z opcją WIG20. Dla uproszczenia przyjmijmy cenę wykonania na poziomie 2500 a poziom bariery na poziomie 1800. Rozważmy jaki różne składowe przynoszą nam wynik w dniu zapadalności przy założeniu, że poziom bariery nie został trafiony dla cen powyżej 1800. Dla cen poniżej 1800, poziom ten musiał zostać trafiony.

Wartość nominalna jest dla obu opcji równa 2500, aby było łatwiej liczyć i za tyle też kupiliśmy certyfikat.

 

poziom WIG20 Call 2 x Down and out PUT Wynik
1000 1000 0 1000
1200 1200 0 1200
1400 1400 0 1400
1600 1600 0 1600
1800 1800 0 1800
1900 1900 1200 3100
2000 2000 1000 3000
2100 2100 800 2900
2200 2200 600 2800
2300 2300 400 2700
2400 2400 200 2600
2500 2500 0 2500
2600 2600 0 2600
2700 2700 0 2700
2800 2800 0 2800
3000 3000 0 3000
3200 3200 0 3200
3400 3400 0 3400
3600 3600 0 3600
3800 3800 0 3800

 

I z tej powyższej tabelki powstaje nasz ładny motylek na wykresie, który widzieliśmy wcześniej, który lewe skrzydełko ma obcięte na poziomie 1800, a prawe ciągnie się teoretycznie w nieskończoność. Oczywiście aktywacja bariery w dowolny momencie przed zapadalnością certyfikatu powoduje, że profil wypłaty jest równy profilowy wypłaty opcj zerowej Call.

Podsumowanie

Twin Win to jest to kolejny produkt, którego nigdy fizycznie nie ruszyłem. Nigdy nie zawarłem na nim żadnej transakcji. Może kiedyś to zrobię, aczkolwiek z certyfikatów od miesiąca bawię się faktorami i opisaną w artykule jakiś czas temu strategią arbitrażu, wiec pewnie nie będzie to szybko. Powiem Wam tylko, że na razie jestem zadowolony z efektów, ale na podsumowanie przyjdzie czas.

Tak więc jako teoretyka tego produktu należy traktować to co piszę z ostrożnością, bo nie wiem jakie pułapki instrument ten może mieć ukryte a których ja na podstawie mojej krótkiej analizy nie wyłapałem. Może też i zapomniałem o jakims bardzo ważnym elemencie. Jeżeli tak to napiszcie proszę w komentarzach. Tak czu inaczej napiszę to co mi się wydaje.

A wydaje mi się, że to nie jest zły instrument jeżeli oczekujemy trendu bocznego, lub niewielkiego spadku do dnia zapadalności i przy tym brak dużych wahań po drodze. W innych przypadkach chyba bym go nie polecił.

Rynek jest jednak taki jaki jest. Wahania się zdarzają i to wcale nie małe a 30% spadek w perspektywie 3 lat, bo na tyle z reguły emitowane są nasze certyfikaty, wcale nie wydaje się tak nieprawdopodobny. No chyba, że jesteśmy na bardzo niskim poziomie. Chociaż co jest niskim poziomem? Rynek lubi sobie poszaleć, poddaje się chwilową nastrojom, ale bardzo często potem wraca do normy. Tak więc ryzyko dezaktywacji bariery przez cały ten okres jest wysokie.

Dodatkowo inwestując w Twin Win nie czerpiemy korzyści jakie na przykład dają nam dywidendy, powiązane z instrumentem bazowym a może to być kilka procent dodatkowo rocznie. Tak więc ETFy w tym wypadku mogą wydawać się ciekawą alternatywą inwestycyjną przynajmniej dla certyfikatów opartych o indeksy i do nich bym chyba porównywał ten produkt.

Tak na prawdę to zakres w którym przewaga Twin WIn na ETFami występuje jest tylko i wyłącznie w wąskim przedziale. W naszym przykładzie, który analizowałem powyżej był to przedział od 1800 do 2500. Ok, nie jest to wąski przedział, ale i horyzont czasowy jest długi. A jak jeszcze do tego uwzględnimy dywidendy, to okaże się pewnie, że przedział korzyści jeszcze się skurczy do około 1800 – 2200, czyli niewiele.

A skoro już jesteśmy w tym przedziale to przecież zaraz jest bariera dezaktywująca z opcji Down and out Put i ryzyko jej uderzenia duże. Tym większe im niżej jesteśmy. I jest to więc kolejny argument raczej przeciwko.

Argumenty za? Na pewno też się znajdą. Każdy certyfikat należy rozpatrzyć indywidualnie. Poprzeliczać. Popatrzyć jak poustawiane są poziomy dezaktywacji i jakie jest ryzyko, że taki scenariusz się ziści.

Inwestycja ta może okazać się dużo ciekawsza inwestując już na rynku wtórnym, gdzie wyceny certyfikatu będzie uzależniona od wyceny opcji, który nie zawsze musi być zbieżny z danym poziomem WIGu20. Jeżeli na przykład, dalej analizując nasz przykład, wartość WIG20 spadłaby do 1900, a do dnia zapadalności zostałyby 2 lata to nie liczmy na to, że wartość certyfikatu będzie uwzględniała dużą premię związaną opcją Down and out PUT. Niestety ryzyko dezaktywacji będzie zbyt duże i sprawi to, że i ten komponent certyfikatu nie będzie zbyt wiele wart. Spodziewałbym się raczej wartości bliższej wartości opcji Call.

Z drugiej strony jeżeli WIG20 spadnie do 1900, a do dnia zapadalności zostanie jedynie 2 dnia i nigdy wcześniej bariera nie została uderzona to wtedy certyfikat na pewno będzie warty sporo, a jego wartość zbliżona będzie do wartości teoretycznej wypłaty.

Wchodzimy jednak już w zupełnie inny temat a konkretnie wycenę opcji. Sam nie mam do tego odpowiednich narzędzi i opcje te z reguły nie są dostępne dla przeciętnego Kowalskiego, czyli dla mnie,  tak więc myślę, że nie ma co dalej w to brnąć, a przynajmniej nie w tym artykule.

 

Przeczytaj także:

Czym są trackery?

Produkty strukturyzowane

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *