Czy warto brać stop lossa – Analiza przypadku

Mam jedną tak spółkę, którą wyjątkowo lubię. Jest to spółka, której losy w ostatnich latach były wyjątkowo burzliwe, a kurs w ciągu roku potrafił urosnąć o kilkadziesiąt procent tylko po to aby potem spaść w dół z hukiem.  Jest to spółka na którą wylano tyle pomyj na różnych forach internetowych, że jeżeli ktokolwiek podejmowałby decyzje tylko i wyłącznie na podstawie wpisów internautów to mógłby dojść do wniosku, że pracują w niej sami partacze i kryminaliści.

Spółka ta też przyniosła mi naprawdę wiele zmartwień i wielokrotnie zastanawiałem się co z nią robić. Parę razy już byłem bardzo blisko aby sprzedać jej akcje w momencie kiedy były na dnie. Różne myśli przychodziło mi wtedy do głowy. A może jednak internauci  mają racje i mam do czynienia z bankrutem, tylko nie potrafię dostrzec przesłanek, które widzą inni? A może konflikt prawny,  w który spółka jest wciągnięta okaże się dla niej zabójczy? A może rynek na którym działa czeka załamanie i marże już nigdy nie urosną. Takich myśli miałem wtedy całą masę.

I Chociaż zdarzało mi się to wielokrotnie w przeszłości z innymi spółkami to wtedy akcji nie sprzedałem. Za każdym razem gdy kurs dołował starałem się jeszcze raz wszystko na trzeźwo ocenić, nie poddawać medialnemu szumowi i opinii innych i wyciągnąć własne wnioski. A wnioski zawsze wychodziły takie same. Ze spółką jest wszystko w miarę w porządku, potencjał do wzrostu kursu jest. I to duży, a spółka jest niedowartościowana. Tak więc najrozsądniej byłoby akcje kupować. I jeżeli miałem akurat wolną gotówkę to tak właśnie robiłem.

Spółką tą jest Komputronik. Po ostatnich wzrostach po raz kolejny zacząłem sprzedawać posiadane przeze mnie akcje z nadzieją, że jeszcze nie raz pojawią się okazje aby je potem taniej odkupić.  Zobaczymy czy pociąg jednak tym razem nie odjedzie na dobre.

Cel artykułu

Artykuł ten piszę nie po to, aby pochwalić się wynikami. To akurat zawsze łatwo robić pokazują jedynie dobre transakcje a milcząc o tych gorszych. Piszę go bardziej w celu analizy przypadku a konkretnie chodzi mi o to czy warto na akcjach brać stop lossa jeżeli akcje dołują pod wpływem chwilowych lub bardziej trwałych problemów czy może warto jednak przeczekać najgorsze. A Komputronik posłuży mi tutaj jako świetny przykład wzięty z własnego doświadczenia

Odpowiedzi jak zawsze jednoznacznej nie ma i każdą decyzję można dopiero ocenić po czasie.

Bardzo jednak często jest tak, że podejmujemy szybkie decyzje bo nasze akcje spadły na przykład 20% lub 30% i realizujemy stop lossa mimo, że fundamentalnie tak naprawdę nic się na danym papierze nie zmieniło. Jak poczytamy niektóre fachowe książki to też i wielu ekspertów sugeruje aby zawsze ustawiać zlecenia obronne, bo najważniejsza jest ochrona kapitału. Efekt takiego zachowania jest taki, że mamy potem całą masę stratnych zleceń a akcje poszczególnych spółek albo wróciły z powrotem do wcześniejszego kursu albo odrobiły go z nawiązką.

Z Komputronikiem związany jestem już chyba jakieś 8 lat.  Przez cały ten okres kupuje wtedy jak wydaje mi się, że jest tanio a sprzedaje po okresie mocniejszych wzrostów. I wcale nie uważam, że wtedy już jest drogo. Po prostu zachowanie notowania się cen tej spółki zaskoczyło mnie już tyle razy, że jestem bardzo ostrożny co do jej wyceny i perspektyw.

Ostatnio sprzedawałem po około 10 PLN, mimo, że według mojej analizy perspektywy są aby dojść do poziomu 20 PLN za akcje.

Historia operacji

Poniższa tabela przedstawia wszystkie moje transakcje, które dokonałem w ciągu ostatnich 4 lat na Komputroniku odkąd mam rachunek w DM BOŚ, bo wcześniejszej historii z DM BPH już pewnie tak łatwo nie odnajdę. W każdym razie te pierwsze lata są mało istotne i kapitał inwestowany był także sporo mniejszy.

data walor ilość K/S cena wartość prowizja wartość po prowizji ilość akcji Wartość pakietu
20-6-2011 KOMPUTRON 715 K 7,82 5 591,30 10,56 5 601,86 715 5 591,30
20-6-2011 KOMPUTRON 190 K 7,8 1 482,00 5,00 1 487,00 905 7 059,00
5-8-2011 KOMPUTRON 839 K 5 4 195,00 9,23 4 204,23 1744 8 720,00
5-8-2011 KOMPUTRON 2561 K 5 12 805,00 28,17 12 833,17 4305 21 525,00
9-2-2012 KOMPUTRON 1062 S 9,85 10 460,70 23,01 10 437,69 3243 31 943,55
9-2-2012 KOMPUTRON 2522 S 9,85 24 841,70 54,65 24 787,05 721 7 101,85
9-2-2012 KOMPUTRON 250 S 9,88 2 470,00 5,44 2 464,56 471 4 653,48
9-2-2012 KOMPUTRON 280 S 10 2 800,00 5,36 2 794,64 191 1 910,00
9-2-2012 KOMPUTRON 191 S 10 1 910,00 5,00 1 905,00 0 0,00
16-4-2012 KOMPUTRON 672 K 7,35 4 939,20 10,87 4 950,07 672 4 939,20
16-4-2012 KOMPUTRON 29 K 7,35 213,15 0,47 213,62 701 5 152,35
16-4-2012 KOMPUTRON 478 K 7,35 3 513,30 7,73 3 521,00 1179 8 665,65
11-6-2012 KOMPUTRON 29 K 5,6 162,40 5,00 167,40 1208 6 764,80
28-6-2012 KOMPUTRON 299 K 6 1 794,00 0,00 1 794,00 1507 9 042,00
28-6-2012 KOMPUTRON 5 K 6 30,00 5,00 35,00 1512 9 072,00
2-8-2012 KOMPUTRON 5898 K 5,3 31 259,40 64,96 31 324,36 7410 39 273,00
2-8-2012 KOMPUTRON 102 K 5,3 540,60 5,00 545,60 7512 39 813,60
16-10-2012 KOMPUTRON 680 K 4 2 720,00 5,99 2 725,99 8192 32 768,00
16-10-2012 KOMPUTRON 1306 K 4 5 224,00 11,23 5 235,23 9498 37 992,00
16-10-2012 KOMPUTRON 240 K 3,99 957,60 0,00 957,60 9738 38 854,62
16-10-2012 KOMPUTRON 300 K 3,99 1 197,00 5,00 1 202,00 10038 40 051,62
27-8-2013 KOMPUTRON 740 K 6,76 5 002,40 11,01 5 013,41 10778 72 859,28
13-11-2013 KOMPUTRON 280 K 8,85 2 478,00 3,64 2 481,64 11058 97 863,30
13-11-2013 KOMPUTRON 164 K 8,85 1 451,40 5,00 1 456,40 11222 99 314,70
24-1-2014 KOMPUTRON 243 K 8,5 2 065,50 4,54 2 070,04 11465 97 452,50
24-1-2014 KOMPUTRON 134 K 8,5 1 139,00 2,51 1 141,51 11599 98 591,50
24-1-2014 KOMPUTRON 600 K 8,5 5 100,00 10,39 5 110,39 12199 103 691,50
24-1-2014 KOMPUTRON 223 K 8,5 1 895,50 5,00 1 900,50 12422 105 587,00
3-10-2014 KOMPUTRON 35 K 6,32 221,20 0,49 221,69 12457 78 728,24
3-10-2014 KOMPUTRON 745 K 6,32 4 708,40 10,36 4 718,76 13202 83 436,64
7-10-2014 KOMPUTRON 182 S 7 1 274,00 2,80 1 271,20 13020 91 140,00
7-10-2014 KOMPUTRON 598 S 7 4 186,00 9,21 4 176,79 12422 86 954,00
8-4-2015 KOMPUTRON 1582 S 9,26 14 649,32 32,23 14 617,09 10840 100 378,40
8-4-2015 KOMPUTRON 840 S 9,26 7 778,40 17,11 7 761,29 10000 92 600,00
14-4-2015 KOMPUTRON 50 S 10,3 515,00 1,13 513,87 9950 102 485,00
14-4-2015 KOMPUTRON 633 S 10,3 6 519,90 14,35 6 505,55 9317 95 965,10
14-4-2015 KOMPUTRON 317 S 10,3 3 265,10 7,18 3 257,92 9000 92 700,00
17-4-2015 KOMPUTRON 500 S 10,3 5 150,00 11,33 5 138,67 8500 87 550,00
17-4-2015 KOMPUTRON 100 S 10,3 1 030,00 2,27 1 027,73 8400 86 520,00
17-4-2015 KOMPUTRON 400 S 10,3 4 120,00 9,06 4 110,94 8000 82 400,00
17-4-2015 KOMPUTRON 150 S 10,31 1 546,50 3,40 1 543,10 7850 80 933,50
17-4-2015 KOMPUTRON 180 S 10,32 1 857,60 2,50 1 855,10 7670 79 154,40
17-4-2015 KOMPUTRON 150 S 10,33 1 549,50 5,00 1 544,50 7520 77 681,60
21-4-2015 KOMPUTRON 1228 S 10,4 12 771,20 28,10 12 743,10 6292 65 436,80
21-4-2015 KOMPUTRON 100 S 10,4 1 040,00 2,29 1 037,71 6192 64 396,80
21-4-2015 KOMPUTRON 1242 S 10,4 12 916,80 28,42 12 888,38 4950 51 480,00
21-4-2015 KOMPUTRON 781 S 10,4 8 122,40 17,87 8 104,53 4169 43 357,60
21-4-2015 KOMPUTRON 169 S 10,4 1 757,60 3,86 1 753,74 4000 41 600,00

 

Początek zaczął się standardowo. Kurs spadł do 7,8 PLN za akcje więc można było to uznać już za atrakcyjną cenę. Kurs niestety dalej spadał i kolejną partię dokupiłem już po 5 PLN. W momencie dokupowania moja strata wynosiła 2563,86 PLN, czyli 36% zainwestowanej kwoty.

Po dokupieniu kolejnych 3400 akcji po cenie 5 PLN  mój stan posiadania zwiększył się do 4305 PLN. Łączna strata po uwzględnieniu prowizji za zakup wzrosła do 2 601,26 PLN, ale procentowo było to już tylko niecałe 11%. Magia uśredniania

Na szczęście pół roku później kurs odbił z powrotem w okolice 10 PLN, gdzie w całości udało mi się wyjść z inwestycji inkasując 42 388,94 z wcześniej zainwestowanych 24 126,26 PLN. Stopa zwrotu wyniosła około 76%. Plus do tego dochodzi dywidenda o wartości 516 PLN.

Jakbym wtedy po drodze realizował straty nie tylko nie miałbym zysku, ale miałbym coraz mniejszy kapitał. Cała operacja trwała około 8 miesięcy.

Kolejne podejście do Komputronika było już dużo bardziej czasochłonne. Akcje tradycyjnie znowu spadły. Wtedy na dobre trwał już konflikt prawny z CCE czyli dawnym Karenem. Obie strony przerzucały się pozwami z roszczeniami na kilkadziesiąt milionów. I chociaż byłem pewien, że Komputronik ma rację w tym sporze to już nie byłem tak przekonany czy sądy zdecydują podobnie i ile to jeszcze będzie trwało. A co gorsza ile kapitału spór ten pochłonie i czy nie spowoduje jakiś negatywnych konsekwencji w postaci wypowiedzenia umów kredytowych przez zaniepokojone banki.

Tak czy inaczej w mojej opinii biznesowo spółka dalej była stabilna a spory prawne potraktowałem jako  zdarzenie jednorazowe, które nawet jeżeli źle wpłyną na spółkę to będzie to jednorazowa strata. W kwietniu 2012 roku znowu zacząłem skupować po 7,35 PLN. Minęły jedynie 2 miesiące od kiedy kurs wynosił 10 PLN. Na początku skromnie. Jedynie 1179 akcji.

Kurs jednak dalej spadał.  W czerwcu dokupiłem kolejne 333 akcje już po około 6 PLN. Czas najwyższy aby kurs zaczął się odbijać. Tak się jednak nie stało. Kurs dalej spadał, wiec w sierpniu zaopatrzyłem się w kolejne 6000 akcji po cenie 5,30 PLN.

Tyle w akcjach jednej spółki nie miałem chyba nigdy. Łącznie było to już 7512 akcji o łącznej wartości 37560 PLN. Jak dla mnie to naprawdę sporo jak na tamtej moment. Coś chyba około połowy portfela. A łącznie zainwestowałem w spółkę 42 551.05. Strata po uśrednieniu nie była więc duża, bo jedynie 4991 PLN, czyli jakieś 12%.

Kurs jednak nie chciał się odbić. Informacyjnie w spółce działo się coraz gorzej. Spór z CCE był w zenicie. Marże w całej branży pospadały, a spółka nie tylko wykazywała straty, ale dodatkowo od czasu do czasu robiła jakieś operacje księgowe, z których nie wszystkie byłem w stanie zrozumieć.

Biznesowo jednak wygląda w porządku. Udział w rynku coraz większy. Przychody rosną. Wystarczy tylko poczekać na poprawę marżowości a ta powinna przyjść wraz z poprawą na całym rynku i będzie eldorado.

Ale czy na pewno? A może ogromne zadłużenie spółki w skali całych aktywów, trwające spory z CCE spowoduje, że jednak banki zaczną się bać. A może gdzieś w tam w spółce są jakieś trupy w szafie o których wszyscy na forach piszą.

Czytałem o spółce wtedy wszystko co tylko było i co byłem w stanie zrozumieć. Nawet wszystkie fora internetowe. Prasa była bardzo niekorzystna. Jakiś czas potem CCE wystąpiło nawet z wnioskiem o bankructwo Komputronika, ale to można było potraktować jako dalszy element sporu a nie rzeczywistą sytuację w firmie. Ktoś jednak mógł się przejąć.

Kurs spadł do 4 PLN, a wartość moich aktywów w tej spółce spadła już do jedynie 30 048 PLN, co oznaczało prawie 30% stratę o wartości 12 500 PLN. Dużo. Zaczęło boleć.

Wiem, że dokupować nie powinienem. I tak już złamałem wszelkie zasady zdroworozsądkowego zarządzania aktywami i zainwestowałem w jedną spółkę ponad 50% tego co przeznaczyłem na inwestycje. Tak nie powinno się robić nigdy i mam nadzieję, że nigdy tak już nie zrobię.

Ale z drugiej strony akcie kosztują już jedynie 4 PLN. To jest naprawdę tanio. I dalej wierzę, że w spółce jest ok. Więc albo jestem głupcem, który się totalnie nie zna, albo mam nosa i skoro wierzę to powinienem dalej kupować. Problem, że nie bardzo mam za co, bo posiadam też papiery innych spółek, które chociaż aż tak dużo warte nie są to jednak też w nie wierzę i tez oczekuję wzrostów.

Ale Komputronik jest wyjątkowo tani i w mojej opinii bardziej rokujący. Tak więc po głębszym wdechu sprzedaje akcje kilku walorów i dalej walę w Komputronik. Dokupiłem wtedy kolejne 2500 akcji po około 4 PLN za sztukę, zwiększając zaangażowanie do ponad 10 000 akcji.

I na szczęście to już było dno, bo nie wiem co bym zrobił dalej. Sprzedać bym pewnie nie sprzedał, ale na dalsze zakupy chyba bym się już nie zdecydował. Za dużo nerwów mnie te wcześniejsze kosztowały. Dom, dzieci, żona. Nerwów mi wystarczy aż nadto..

Cały proces skupowania akcji trwał od lutego do października 2012 roku.

W spółce zaczęło dziać się coraz lepiej. Pojawiły się zyski zarówno operacyjne jak i netto. Przychody dalej rosły. Spór z CCE wciąż jeszcze trwał, ale najważniejsze, że są zyski i to coraz stabilniejsze.

W międzyczasie pojawił się dodatkowy kapitał i na krótkich wahaniach jeszcze zwiększyłem zaangażowanie w akcje, chociaż już po wyższej cenie. W pewnym momencie najwięcej posiadałem aż 13 202 akcje przy cenie 6,32 i wtedy nawet już byłem na plusie około 10 000 PLN z samej zmiany kursu. Był to już październik 2014 roku czyli minęły ponad 2 lata od początku skupowania. Dodatkowo gdzieś po drodze dostałem też i dywidendę w wysokości 6 622 PLN.

W kwietniu 2015 kurs Komputronika znowu zaczął rosnąć. Razem z kilkoma akcjami, które sprzedałem w październiku zeszłego roku łącznie od tego czasu pozbyłem się 9202 akcji po średniej cenie 9,76 PLN za akcje. Wciąż zostało mi jeszcze 4000 akcji, które  na razie jeszcze chwilę planuje potrzymać. Kurs wciąż kształtuje się w okolicach 10 PLN i nie zdziwiłbym się jakby poszedł na 15 a z czasem na 20. Do 20 jednak pewnie nie wytrzymam

Tak więc podsumowując całą operację udało mi się przez te 2,5 roku skupić łącznie 13202 akcje po średniej cenie 5,80. Licząc tylko rentowność na akcjach sprzedanych zarobiłem 36 330,02 co daje stopę zwrotu na poziomie 68%.

Dodatkowo zakładając, że pozostałe akcje uda mi się sprzedać powyżej 10 PLN za akcje, co byłoby możliwe w danym momencie i wliczając także otrzymaną dywidendę to zysk wynosi łącznie już 61 183 PLN przy stopie zwrotu na poziomie około 80%.

Wnioski z inwestycji na Komputroniku

Cała ta inwestycja pokazuje jedno. Nie zawsze warto brać stop lossa jeżeli pojawiają się straty, co bardzo często sugeruje wielu analityków czy też znawców rynku. Czasami oczywiście, że warto, ale jakbyśmy za każdym razem przerywali inwestycję tylko dlatego, że przez moment pojawiła się 20% czy 30% strata to pewnie 90% inwestycji kończylibyśmy ze stratą. I co z tego, że w końcu przyszłaby ta wymarzona, która od początku by tylko rosła i urosła aż o 500% jeżeli wcześniejsze straty na tyle skutecznie zmniejszyłyby nasz kapitał, że finalnie bylibyśmy albo tylko delikatnie do przodu albo około zera.

Ja w swojej inwestycji popełniłem jeden bardzo kardynalny błąd. Moje zaangażowanie w stosunku do całości portfela było zdecydowanie zbyt duże. Od pewnego momentu przekraczało 50% i praktycznie do momentu sprzedaży poniżej tego poziomu nie spadało. Tym razem miałem szczęście i zakończyło się zgodnie z moim oczekiwaniami, ale nie zawsze tak będzie i na pewno nie raz przyjdzie moment, że któraś z moich inwestycji zakończy się spektakularną porażką.

Zdaje sobie sprawę, że inwestor, który zaczął skupować akcje Petroloinvestu powyżej 500 PLN za sztukę może się ze mną nie zgodzić, ale nie będę się z nim sprzeczał. Każda wycena musi być racjonalna i oparta w prowadzonym biznesie. W przypadku Petroloinvestu po prostu nie była.

Analiza transakcji stratnych

Przypadek Komputronika jest tym bardzo pozytywnym. Jest to zdecydowanie najlepsza inwestycja jaką udało mi się zrobić kiedykolwiek. Były też jednak i wpadki. Tych było zdecydowanie więcej. Ostatnio postanowiłem przeanalizować co by się stało gdybym nie sprzedawał tych spółek tylko poczekał z nimi może rok, może 2. Czy miałbym okazję wyjść z zyskiem? Z analizy tej wynika, że nie zawsze byłoby tak różowo.

Poniżej przedstawiam wszystkie inwestycje w spółki w ciągu ostatnich 4 lat, które przyniosły mi straty wraz z informacją, co potem ze spółką się działo. W większości przypadków już nie pamiętam, dlaczego kupowałem poszczególne z nich i dlaczego je sprzedawałem..

Asseco Poland S.A.

W czerwcu 2011 roku kupiłem 148 akcji po 49,67. Sprzedałem je w sierpniu 2011 roku po 43.14. Łączna strata wyniosła 996 PLN.

Po tym jak akcje sprzedałem kurs kształtował się między 30 a 62. Obecnie akcje kosztują ponad 60 PLN. Spółka też co roku wypłaca dywidendę, gdzie stopa dywidendy kształtowała się między 3,5% a 6%.

Na tej spółce spokojnie mogłem zarobić jeżeli bym ją trzymał.

Boryszew

Akcje kupowałem w okresie od sierpnia do września 2011 roku po średniej cenie 0,68 a sprzedawałem po cenie 0,51 w lipcu 2012 roku. Łącznie poniosłem stratę w wysokości 6284 PLN.

Od tego czasu było kilka emisji akcji oraz split akcji i bez głębszej matematyki której robić mi się nie chce, ciężko dojść jak właściwie się ten kurs zachowywał, ale patrząc na wykres na stooqu, chyba aż do tej pory nie udałoby mi się wyjść z inwestycji zyskiem. Kurs poruszał się tak +/- 20% od tego poziomu jak sprzedawałem.

Krakchemia

Akcje kupowałem w marcu 2012 roku po około 4.60 a sprzedawałem w sierpniu po 4.02. Łącznie straciłem na nich 2410 PLN, ale dostałem za to dywidendę w wysokości 1 625 PLN, więc starta była równa 785. Tragedii nie ma.

Nie mniej jednak kurs od momentu mojej sprzedaży poszybował przez moment do poziomu aż 8.30 i to jedynie pół roku po tym jak sprzedawałem akcje. Teraz znowu notowania są nisko w okolicach 4.00.

Tak więc opcji wyjścia z zyskiem lub przynajmniej bez straty było sporo

MNI

Kupowałem w lipcu 2011 roku  po 2.83 a sprzedawałem w lipcu 2012 roku po 1.70. Łącznie straciłem 9074 PLN

Kurs obecnie kosztuje 1.38 a najwięcej kosztował około 2.40. Tak więc w tym wypadku trudno byłoby mi się z danej pozycji wybronić.

Police

Kupowałem po 10.10. Sprzedałem po 10.88. Łącznie straciłem 1674 PLN.

Obecnie akcje kosztują 23.10 a momentami kosztowały nawet ponad 29 PLN. Dodatkowo spółka od 2 lat wypłaca skromną ,średnio około 2,5%, dywidendę. Tak więc opcji do wyjścia było dużo. Wystarczyło poczekać.

Sadovaya Group

Akcje kupowałem po około 10.50. Sprzedałem wszystkie po 3.47. Łącznie poniosłem stratę wysokości 16 719 PLN.

Od tego momentu akcje dalej dołowały i obecnie kosztują 0.28 PLN. Tak więc nigdy nie miałbym szans na obronę inwestycji.

Starhedge

Akcje kupowałem po 28.20. Sprzedałem po 22.74. Poniosłem stratę w wysokości około 880 PLN.

Tutaj również nigdy bym kursu nie obronił. Obecnie akcje kosztują 1.59, ale po drodze były jakieś splity akcji więc znowu nie jestem pewien jak obecna cena ma się do tamtej. Tak na oko patrząc na wykres stooqa, który koryguje kurs historyczny wychodzi mi, że według nowej ceny sprzedawałem po około 10 PLN, a kurs obecnie wynosi 1.59.

I to by było na tyle stratnych inwestycji. Miałem też jeszcze kilka zyskownych, ale do wyniku na Komputroniku było im daleko.

Z tej prostej analizy wynika, że sam zysk z Komputronika w całości pokrywa mi wszystkie straty na ujemnych inwestycjach. Tak musiałem się trochę pochwalić. Wynika też, że podjęcie podobnej strategii jaką przyjąłem na Komputroniku na kilku innych spółkach jak na przykład Sadovaya skończyłoby się dla mnie tragicznie. A przecież w momencie jak kupowałem jej akcje to miałem naprawdę dużą wiarę w tą spółkę. Ale to jest przypadek specyficzny gdyż spółka jest z Ukrainy, a tam najlepiej się nie dzieje. Tak samo byłoby na Starhedge. Straty byłyby znaczące.

Rozpoczynając tą analizę miałem nadzieję, że udowodnię na swoim przypadku, że strategia trzymania spółek przez długi czas i przeczekanie gorszych momentów w większości przypadków przynosi zyski. Tak mi jednak nie wyszło.

Co mi zatem wyszło? Czy warto więc brać stop losy? I tak i nie. Tak, jeżeli uważamy, że spółka nie ma perspektyw a sytuacja się na tyle zmieniła, że trudno oczekiwać aby kiedykolwiek było lepiej. I nie jeżeli w spółce nie zaszły żadne istotne zmiany a spadek kursu wynika z samej natury giełdy.

A może warto dokupować jak kurs spada. Przecież skoro jest taniej to znaczy, że jest okazja. I tutaj też trzeba stosować te same zasady. Ja przynajmniej stosowałem je przy Komputroniku. Starałem się wyłączyć emocje i włączyć chłodną kalkulację.

Ale przesadzać też nie można. Ja wiem, że z zaangażowaniem przesadziłem i mogło się to skończyć bardzo dla mnie źle. Nie jestem milionerem i te pieniądze o których pisałem są dla mnie naprawdę duże i istotne. Kto wie może w Komputroniku dalej jakieś trupy w szafie siedzą, tylko są akurat dobrze zamiecione pod dywan i nie wyszły na światło dzienne.

Ze spółkami jest więc ciężka sprawa. Każdy z nas może się mylić, albo kierować się nieracjonalnymi zasadami podejmowania decyzji, które często bardziej wynikają z tzw. Myślenia Życzeniowego ( po angielsku to brzmi lepiej „wishful thinking”) i nawet jeżeli nie od razu to prędzej czy później takie podejście związane z uśrednianiem i inwestowaniem coraz większych lub nawet takich samych środków zakończy się utratą całości.

Ale jeżeli już inwestujemy w całą giełdę jako pakiet to już taka zasada wydaje się mieć większy sens. W szczególności mam tutaj na myśli inwestycje w fundusze lub etfy, które starają się odzwierciedlać zachowanie danego rynku. Z kontraktami już byłbym ostrożniejszy bo tutaj dochodzi element dźwigni finansowej.

Jak rynek jest nisko to dokupujemy . Wtedy za tą samą kwotę jesteśmy w stanie kupić większy pakiet akcji lub jednostek funduszy niż robiliśmy to za pierwszym razem

Strategia uśredniania DCA

Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć, że wartość giełdy za 20-30 lat będzie wyżej niż teraz. Rynek się rozwija, dochodzi inflacja, tak więc może po prostu warto kupować coś co będzie odzwierciedlać wartość głównego indeksu takiego jak WIG czy WIG20, a nie bawić się w poszczególne aktywa. Pewnie tak, chociaż na kokosy bym nie liczył.

Ale tutaj pojawia się pytanie kiedy to robić. Odpowiedz jest równie prosta. Kupować jak jest drogo a sprzedawać jak jest tanio. Banał

A kiedy jest drogo? Czy obecna wartość WIG20 w okolicach 2500 to drogo czy tanio? Jeszcze 3 miesiące temu było przecież 2200 więc chyba drogo, ale 5 lat temu było prawie 4000. Więc jednak tanio? Jednak nie jest to proste.

To jest zawsze indywidualna ocena i ja przyznam się, że nie wiem co będzie się działo za rok lub 2 lata. Możemy być niżej lub wyżej lub na tym samym poziomie. Mogę tylko mieć przeczucie, że będzie wyżej, ale też takie miałem jak WIG 20 kosztował 3900, więc na moje przeczucia nie patrzcie.

Jeżeli więc nie wiemy co się będzie działo, a nasz horyzont inwestycyjny jest bardzo długi to jedną ze strategii, którą możemy zastosować jest właśnie strategia uśredniania DCA. Szczególnie polecam ją osobom inwestującym w fundusze, które średnio się na giełdzie znają.

Polega ona na tym, że regularnie kupujemy aktywa danego funduszy za zawsze tą samą kwotę, niezależnie od tego co dzieje się z kursem. Jej podstawową zaletą jest to, że w momencie kiedy rynek jest nisko, za taką samą kwotę jesteśmy w stanie kupić więcej jednostek niż w momencie jak rynek będzie wysoko.

I może się okazać tak, iż pomimo, że po jakimś czasie rynek jest w tym samym punkcie co na początku to my i tak jesteśmy zarobieni, ponieważ po drodze kupowaliśmy więcej jednostek jak wycena była nisko a mniej jak kurs był wysoko.

Zróbmy małą symulację. Od razu przepraszam, za pisanie rzeczy oczywistych, ale czasami o tych oczywistych rzeczach zapominamy i po prostu warto sobie je przypomnieć. Więc może Wam się to przyda.

Załóżmy, że inwestujemy w fundusz, który odzwierciedla WIG20, albo w ETF na WIG20, notowany na GPW i co miesiąc inwestujemy tą samą kwotę czyli 1000 PLN. Wartość jednostki jest równa wartości WIGu 20. Poniższa tabelka przedstawia ile przy różnych kursach łącznie nabyliśmy jednostek oraz jaka jest nasza średnia cena zakupy przy poszczególnych kursach. Symulacja trochę przypomina to co się rzeczywiście działo na WIG20 przez ostatnio 5 lat. W 2010 w kwietniu kurs wynosił około 2500 i teraz czyli w kwietniu 2015 roku mamy identyczne poziomy. Po drodze mieliśmy wzrost do poziomu 2900 i spadek do poziomu 2000.

 

  WIG 20 kwota inwestycji ilość jednostek łączna wartość jednostek wartość portfela zysk / strata
1 2500,00 1000,00 0,40 0,40 1000,00 0,00
2 2600,00 1000,00 0,38 0,78 2040,00 40,00
3 2700,00 1000,00 0,37 1,15 3118,46 118,46
4 2800,00 1000,00 0,36 1,51 4233,96 233,96
5 2900,00 1000,00 0,34 1,86 5385,17 385,17
6 2800,00 1000,00 0,36 2,21 6199,48 199,48
7 2700,00 1000,00 0,37 2,58 6978,07 -21,93
8 2600,00 1000,00 0,38 2,97 7719,62 -280,38
9 2500,00 1000,00 0,40 3,37 8422,71 -577,29
10 2400,00 1000,00 0,42 3,79 9085,80 -914,20
11 2300,00 1000,00 0,43 4,22 9707,23 -1292,77
12 2200,00 1000,00 0,45 4,68 10285,17 -1714,83
13 2100,00 1000,00 0,48 5,15 10817,67 -2182,33
14 2000,00 1000,00 0,50 5,65 11302,54 -2697,46
15 2100,00 1000,00 0,48 6,13 12867,67 -2132,33
16 2200,00 1000,00 0,45 6,58 14480,41 -1519,59
17 2300,00 1000,00 0,43 7,02 16138,61 -861,39
18 2400,00 1000,00 0,42 7,43 17840,29 -159,71
19 2500,00 1000,00 0,40 7,83 19583,64 583,64
20 2600,00 1000,00 0,38 8,22 21366,98 1366,98
21 2500,00 1000,00 0,40 8,62 21545,18 545,18
22 2400,00 1000,00 0,42 9,03 21683,37 -316,63
23 2500,00 1000,00 0,40 9,43 23586,84 586,84
24 2500,00 1000,00 0,40 9,83 24586,84 586,84
24000

 

W tym przykładzie zarobiliśmy jedynie 586 PLN inwestując 24 000 PLN. Wartość może nie robi wrażenia, ale jest to o 2% lepiej niż gdybyśmy kupili wszystko na samym początku a przykład ten pokazuje zarówno etap wzrostowy jak i spadkowy, więc jest zbilansowany.

Jeżeli w podobnym przykładzie wykorzystalibyśmy bardziej skrajny przypadek czyli najpierw mocny spadek a potem powrót do punktu wyjścia to nasz wynik byłby jeszcze lepszy i wyniósłby aż 7791 PLN czyli 32% od zainwestowanej kwoty.

  WIG 20 kwota inwestycji ilość jednostek łączna wartość jednostek wartość portfela zysk / strata
1 2500,00 1000,00 0,40 0,40 1000,00 0,00
2 2400,00 1000,00 0,42 0,82 1960,00 -40,00
3 2300,00 1000,00 0,43 1,25 2878,33 -121,67
4 2200,00 1000,00 0,45 1,71 3753,19 -246,81
5 2100,00 1000,00 0,48 2,18 4582,59 -417,41
6 2000,00 1000,00 0,50 2,68 5364,37 -635,63
7 1900,00 1000,00 0,53 3,21 6096,15 -903,85
8 1800,00 1000,00 0,56 3,76 6775,30 -1224,70
9 1700,00 1000,00 0,59 4,35 7398,90 -1601,10
10 1600,00 1000,00 0,63 4,98 7963,67 -2036,33
11 1500,00 1000,00 0,67 5,64 8465,94 -2534,06
12 1400,00 1000,00 0,71 6,36 8901,54 -3098,46
13 1400,00 1000,00 0,71 7,07 9901,54 -3098,46
14 1500,00 1000,00 0,67 7,74 11608,79 -2391,21
15 1600,00 1000,00 0,63 8,36 13382,71 -1617,29
16 1700,00 1000,00 0,59 8,95 15219,13 -780,87
17 1800,00 1000,00 0,56 9,51 17114,38 114,38
18 1900,00 1000,00 0,53 10,03 19065,18 1065,18
19 2000,00 1000,00 0,50 10,53 21068,61 2068,61
20 2100,00 1000,00 0,48 11,01 23122,04 3122,04
21 2200,00 1000,00 0,45 11,47 25223,09 4223,09
22 2300,00 1000,00 0,43 11,90 27369,59 5369,59
23 2400,00 1000,00 0,42 12,32 29559,57 6559,57
24 2500,00 1000,00 0,40 12,72 31791,22 7791,22
24000

 

A jak ktoś uważa, że jest to mało realna sytuacja to niech zerknie na wykres WIG20 w latach 2008 – 2010, kiedy to z około 3300 spadliśmy do 1250 tylko po to aby w 2010 roku wrócić do 2500.

Podsumowanie

Pytanie postawione na samym początku artykułu brzmiało : Czy warto brać stop losy podczas inwestycji? Odpowiedz brzmi. Nie wiem. Ale wiem jedno. Jeżeli już je bierzemy to róbmy je z głową. Osobiście bardziej się skłaniam do tego, że spadki są po to aby kupować jeszcze więcej niż aby z inwestycji wychodzić. Jednak nie każda sytuacja jest taka sama.

Gdzieś ostatnio słuchałem wypowiedź jednego dużego inwestora, który bardzo mocno zaangażowany był w akcje Quercus TFI. Chyba był to Andrzej Dadeło,  przewodniczący Rady Nadzorczej DSA Financial Group S.A. Inwestor ten opowiadał, że w pewnym momencie akcje Quercusa zaczęły mocno spadać i po kolejnej spadkowej sesji zadzwonił do niego Sebastian Buczek, prezes Zarządu Quercusa z informacją aby ten się nie martwił, bo w spółce wszystko jest ok.

Inwestor ten odpowiedział coś w stylu. „ Panie Sebastianie. Czym tutaj się martwić. Ja jestem szczęśliwy. Mogę więcej akcji Pana spółki kupić po okazyjnej cenie”. Patrząc na kurs nie pomylił się.

Tak więc życzę Wam dużych wzrostów a także i spadków, bo bez nich trudno będzie coś ciekawego kupić.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *