ETF czy klasyczny fundusz? Co wybrać?

W tym artykule postaram się przybliżyć instrumenty jakimi są ETFy. Opiszę jak działają, skąd się wzięły, jakie wiążą się z nimi ryzyka a także jakie są ich zalety. Nie dowiecie się jednak czy jest to instrument w który warto inwestować czy lepiej od niego stronić z daleka. Finalną decyzję pozostawiam Wam. Sami musicie ocenić czy pasuje do Waszej strategii inwestycyjnej, akceptowanego ryzyka oraz horyzontu czasowego. Na pewno jest to instrument, któremu warto się przyjrzeć i zrozumieć mechanizm jego działania.

Zachęcam także do zadawania pytań i luźnej dyskusji w komentarzach. Z racji, że wiele kwestii związanych z ETFami nie jest do końca jasna (przynajmniej dla mnie) to będę wdzięczny również za wszystkie uwagi i zauważone błędy.

O ETFach zdecydowałem się też pisać dlatego, że temat ten pasuje do ostatniej serii artykułów, w których przyglądam się  tematyce oszczędzania (artykuł o lokatach oraz o IKE i IKZE) i odkładania środków na emeryturę. ETF idealnie wpisuje mi się w ten cykl. Z artykułu dowiesz się dlaczego. Zapraszam do lektury.

 Spis treści:

  1. Definicja
  2. Budowa ETFów
  3. ETFy na GPW
  4. Koszty inwestycji w ETFy
  5. ETF a klasyczne fundusze
  6. Dywidenda
  7. Historia ETFów
  8. ETFy w liczbach
  9. Utworzenie i umorzenie jednostek.
  10. Podsumowanie

1. Definicja

ETFy czyli Exchange Traded Funds są to otwarte fundusze inwestycyjne, których udziały można kupować i zbywać na giełdzie podobnie jak akcje. Najczęściej mają na celu odzwierciedlenia konkretnego indeksu lub instrumentu finansowego. Na świecie występują także fundusze ETF swobodnie zarządzanie nie podążające za konkretnym instrumentem.

Jest to instrument, który pozwala inwestorowi przy niewielkich kosztach zdywersyfikować ryzyko inwestycyjne, gdyż robi to za niego fundusz, którego jednostki zostały nabyte.

Z racji, że są to fundusze otwarte można zarówno utworzyć jak i umorzyć nowe udziały. Koszty takich operacji są jednak dużo wyższe niż nabycie ich bezpośrednio na giełdzie, dlatego opłacalne mogą być jedynie dla dużych inwestorów instytucjonalnych, dla których płynność rynkowa czasami może okazać się niewystarczająca do nabycia odpowiednio wysokiego pakietu. Osobom dysponującym mniejszym kapitałem zalecam dokonywanie operacji zakupu i sprzedaży bezpośrednio na giełdzie.

2. Budowa ETFów

Na świecie notowanych jest kilka tysięcy ETFów. W Polsce według stanu na dzień dzisiejszy (lipiec 2014) dostępne są tylko 3 w tym na Wig20, S&P500 oraz na DAX.

Wszystkie więc są oparte o indeksy giełdowe. I właśnie ten model funduszy ETF jest najpopularniejszy na świecie. Wyróżniamy jednak także ETFy, których wartość stara się odzwierciedlać ceny obligacji, towarów, walut, produktów rolnych lub koszyka akcji na przykład z danego sektora gospodarki. Są też ETF, które mają swobodną politykę zarządzania a ich wyniki w głównej mierze zależą od umiejętności zarządzających. Spotykane są również ETFy lewarowane do konstrukcji których używane są kontrakty terminowe oraz ETFy odwrotne (Inverse ETFs), pozwalające zarabiać gdy dany instrument spada. Są także ETFy które w założeniu mają odzwierciedlać notowania innych ……. ETFów

Aby jednak specjalnie nie komplikować w tym artykule skupie się na ETFach, podążających za konkretnym indeksem lub instrumentem i starające się dokładnie odzwierciedlić ich wartość, gdyż tego typu fundusze są zdecydowanie bardziej popularne na świecie niż ETFy swobodnie zarządzane.

W przypadku ETFów indeksowych firmy zarządzające mają z reguły ściśle określoną politykę zarządzania aktywami, które nabywają. Najczęściej polega ona na zakupie instrumentów wchodzących w skład indeksu, jednak nie jest to warunek konieczny. Fundusz zarządzający nie musi także inwestować pełnej kwoty zgromadzonych środków oraz skład posiadanych aktywów nie musi dokładnie odzwierciedlać relacji instrumentów finansowych w danym indeksie.

Najczęściej fundusze lokują od 80% do 95% wszystkich zgromadzonych środków w aktywa wchodzące w skład indeksu  a pozostałe 5%-20% w inne instrumenty, które zdaniem zarządzającego najlepiej spełnią swój cel. Mogą to być także kontrakty terminowe, opcje, swapy, akcje innych spółek nie wchodzących w skład indeksu lub też spółek z innego kraju. Jeżeli tylko nie określają tego regulamin ETFu, wtedy zarządzający ma sporą dowolność. Co do zasady są to jednak fundusze zarządzane pasywnie.

Podsumowując metody budowy ETFów, można podzielić na:

  • metoda pełnej replikacji, czyli w miarę dokładne odzwierciedlenie indeksu.
  • metoda reprezentatywnej próby, gdzie ETF kupuje akcje tylko wybranych spółek, które jego zdaniem odzwierciedlają najlepiej cały indeks.
  • metoda syntetyczna, w której ETF nie musi kupować papierów zawartych w danym indeksie a jego celem jest jedynie odwzorowanie jego wyników.

W prospektach emisyjnych jasno możemy przeczytać jakie są zasady zarządzania aktywami danego funduszu i z jakiego rodzaju funduszem mamy do czynienia. Przejrzystość jest więc ogromna ich zaletą.

ETFy bardzo często stosują też swapy, które polegają na tym, że dany fundusz umawia się z innym podmiotem, że wymienią się korzyściami z posiadanych przez siebie aktywów. Czyli jeżeli jeden podmiot ma akcje spółki A , a drugi spółki B to pierwszy podmiot po zakończeniu okresu swapu dalej będzie miał akcje spółki A, ale będzie musiał wyrównać różnice drugiemu podmiotowi równą zmianie ceny spółki B. Z kolei drugi podmiot będzie musiał wyrównać pierwszemu podmiotowi różnicę w cenie akcji A.

Przy takiej konstrukcji fundusz ETF częściowo przerzuca ryzyko utrzymania stopy zwrotu równej danemu indeksowi na inną instytucję.

3. ETFy na GPW

Historia ETFów w Polsce rozpoczęła się w 2010 roku. Wprowadziła je firma Lyxor, należąca do Société Générale w ramach Multi Units Luxemburg zarejestrowanego w Luksemburgu zgodnie z tamtejszym prawem. Cały Fundusz liczy łącznie 28 subfunduszy (stan na 31 grudnia 2013 roku).

Na warszawski parkiet wprowadzone zostały tylko 3 ETFy oparte o notowania WIG 20, S&P 500 oraz DAX. Fundusz odzwierciedlający WIG20 jest notowany wyłącznie na GPW, podczas gdy dla pozostałych warszawski parkiet jest jednym z wielu rynków.

Chociaż pod względem wielkości ETF na Wig20 jest najmniejszym funduszem to jednak właśnie on cieszy się największą popularnością i wolumenem obrotu wśród polskich inwestorów. Zarządzany jest metodą syntetyczną, co oznacza, że w jego skład nie muszą wchodzić wyłącznie aktywa z WIG20.

Lektura sprawozdania finansowego funduszu (możecie je przeczytaćtutaj – strona 109-112) pokazuje, że według stanu na 31 grudnia 2013 roku jedynie około 50% aktywów spółki jest inwestowana w polskie spółki. Pozostałe są to inne duże europejskie firmy takie jak na przykład Deutsche Telekom, Nestle, czy Unilever. A nawet około 4,5% jest zainwestowane w fundusz inwestycyjny o nazwie UK Equity Holdings.

ETF ten ma skrót ETFW20L. Nazwa ta już mówi nam wszystko ETF – WIG20 – L, gdzie literka L pochodzi o słowa Long, co oznacza, że ten instrument jest nastawiony na wzrosty. Twórcy funduszu, kiedyś zadeklarowali, że w przypadku dużego zainteresowania funduszem uruchomią również fundusz nastawiony na spadki.

Jak widać na razie obrót nie jest satysfakcjonujący, chociaż i tak jest większy niż na innych giełdach z Europy Środkowo-Wschodniej dla etfów opartych o lokalne indeksy.

Początkowa wartość udziału wynosiła 1/10 indeksu Wig20, jednak już od pierwszych notowań kurs ETF był wyżej od wartości indeksu na co wpływ miała planowana dywidenda. W momencie wypłaty dywidendy wartość ETFu i indeksu WIG20 powinna się wyrównać. Warto jednak zauważyć że zgodnie ze stanem na dzień dzisiejszy dywidenda była wypłacona tylko w 2011 roku. Od tego czasu jest akumulowana w funduszu, co powoduje, że różnica między WIG20 a ETFW20L systematycznie staje się coraz większa na korzyść ETFa. O dywidendzie napiszę jeszcze trochę później.

4. Koszty inwestycji w ETFy

ETFy są to fundusze zarządzane pasywnie. Zarządzający nie stara się w nich pobić rynku a jedynie odzwierciedlić wartość indeksu. W przypadku funduszy akcyjnych i indeksowych dzięki dywidendzie najczęściej stopa zwrotu jest wyższa od samej zmiany indeksu. Taka strategia powoduje to, że również i koszty jego zarządzania są znacznie niższe niż dla tradycyjnych funduszy. W przypadku ETFW20L koszty zarządzania wynoszą 0,5% wartości łącznych aktywów rocznie i pobierane są proporcjonalnie przez cały rok.

Na świecie koszty  zarządzania (TER – Total Expanse Ratio) są jeszcze niższe. Na rynku amerykańskim szacuje się, że średnio wynoszę one około 0,27% a dla największych funduszy mogą spaść nawet poniżej 0,1%. Kluczowa jest tutaj wielkość zgromadzonych aktywów. Na przykład dla 2 pozostałych funduszy czyli ETFDAX oraz ETFSP500 prowizje wynoszą odpowiednio 0,15% oraz 0,2%.

Prowizja ta jednak powinna niepokoić inwestora w ograniczonym zakresie, gdyż już jest wliczona w notowania danej jednostki. Innymi słowy to zarządzający starają się sprawić, że stopa zwrotu będzie na tyle wysoka, że uda im się nie tylko zreplikować wartość indeksu, ale także zarobić na prowizję dla siebie.

Kolejny koszt to prowizja maklerska. Ta już uzależniona jest od rynku i domu maklerskiego przez który inwestujemy. Prowizje te najczęściej są identyczne jak dla akcji.

I na koniec mamy jeszcze spread rynkowy,  czyli to jaka jest różnica pomiędzy wystawionymi ofertami kupna i sprzedaży. Na szczęście na GPW są też i animatorzy rynku, którzy pilnują aby spread ten nie był zbyt szeroki i zgodnie z odpowiednimi umowami wystawiają zlecenia w odległości nie większej niż 1,5% od wartości teoretycznej aktywów zgromadzonych przez fundusz. Z moich obserwacji wynika jednak, że przez większość część czasu spread ten jest zdecydowanie niższy niż dopuszczalne maksimum.

5. ETF a klasyczne fundusze

ETFy są to specyficzne fundusze inwestycyjne. Mają wiele cech wspólnych z tradycyjnymi ale też i występują istotne różnice.

a. Koszty. Jak już wyliczyliśmy wcześniej łączny koszt zakupu ETFów składa się 3 pozycji czyli kosztów za zarządzanie, czyli 0,5%, prowizji maklerskiej, która na rynku wynosi od 0,2% do 0,4%, czyli średnio jest to około 0,3% za kupno i sprzedaż co daje razem 0,6%. I na koniec jest spread rynkowy, który nie powinien być wyższy od 1.5% w obie strony. Przyjmijmy jednak, że jest to 1% dla polskiego rynku. Na świecie w przypadku najpopularniejszych ETFów spready są bardzo niewielkie co wynika z dużej płynności na tych instrumentach.

Z drugiej strony w przypadku funduszy mamy opłatę za zarządzanie, która wynosi średnio około 3% oraz opłatę dystrybucyjną. Tą drugą jednak pomińmy, gdyż na polskim rynku coraz większa liczba podmiotów już z niej rezygnuje.

Trudno więc porównać obydwa modele kosztów. Dla ETFów koszty zarządzania są dużo niższe, jednak dochodzą nam pozostałe koszty. Jeżeli inwestor, który chciałby kupić ETF na 1 rok i kupiłby go po pierwszej cenie rynkowej a po roku w ten sam sposób sprzedał mogłoby się okazać, że jego wynik okaże się gorszy niż dla tradycyjnych funduszy, który w tym samym czasie uzyskiwały podobną stopę zwrotu. Już sam spread może wynieść około 3% (kupno plus sprzedaż) a razem z prowizją oraz kosztami zarządzania łączne opłaty okażą się wyższe.

Decydując się na długi termin nasze koszty okażą się już niższe, gdyż oba fundusze pobierają opłatę za zarządzanie rokrocznie, czyli już po 2 latach przewaga ETFa będzie widoczna.

Prowizji maklerskiej nigdy nie ominiemy , ale już ze spreadem możemy coś zrobić. Możemy poczekać aż na rynku pojawi się atrakcyjne zlecenie sprzedaży nie odbiegające znacząco od wartości teoretycznej ETFu lub po prostu wystawić oczekujące zlecenie kupna. Tutaj mamy te samy zasady co w przypadku akcji.

b Wybór momentu zakupu –  W przypadku zwykłych funduszy mamy ograniczony wpływ na moment zakupu jednostek. Ich cena jest ustalana raz dziennie i decydując się na zakup nie wiemy dokładnie po jakim kursie jednostki zostaną nabyte, gdyż sama transakcja zakupy dzieje się z opóźnieniem.

W przypadku ETFów nasze możliwość są dużo większe. Możemy spróbować “upolować” lepszy kurs wykorzystując chwilowe spadki cen w trakcie sesji lub po prostu wystawić zlecenie oczkujące i czekać aż ktoś będzie chciał sprzedać swoje udziały, czyli możemy kupować po tej bardziej atrakcyjnej stronie spreadu istotnie zmniejszając koszty transakcyjne. Ważna jest cierpliwość. Jednak najważniejsze jest to, że mamy pełną kontrolę nad momentem zakupu.

c. Horyzont czasowy – Chociaż zarówno tradycyjne fundusze jak i ETFy z zasady przeznaczone są dla inwestorów nastawionych na dłuższy horyzont czasowy to jednak na ETFach można handlować również i w krótszym terminie nawet w ciągu jednej sesji.

Dla tradycyjnych funduszy jest to po prostu nie możliwe, gdyż sam proces realizacji zakupu i sprzedaży trwa parę dni.

ETF na polskiej giełdzie rozliczane są w schemacie T+3, jednak z racji, że są traktowane jak akcje oznacza to, że od razu po dokonaniu zakupu uwolnione środki możemy przeznaczyć na dalsze inwestycje. 3-dniowy okres rozliczenia z kolei warunkuje nam moment kiedy będziemy mogli środki wypłacić. Tak czy inaczej i tak będzie to wcześniej niż w przypadku tradycyjnych funduszy.

d. Wyniki –  W tym wypadku wyniki jakie osiągnie fundusz typu ETF są ściśle limitowe klasą aktywu, który stara się naśladować. Jeżeli jest to ETF indeksowy wahania oraz możliwa do osiągnięcia stopa zwrotu jest mniejsza od ETFów opartych na towarach. To samo oczywiście dotyczy potencjalnej straty. Jest to oczywiście powiązane ze zmiennością danej klasy instrumentów.

Dla najpopularniejszych ETFów nasze wyniki powinny być równe wynikom indeksu powiększonego o dywidendy, czyli dodatkowo te 2-5% rocznie. W długim terminie oznacza to, że powinniśmy osiągać zyski i jeżeli wierzymy w rozwój gospodarki to może być dobra strategia dla nas.

W przypadku funduszy tradycyjnych już takiej pewności nie mamy. Może się okazać, że zarządzającym uda się osiągnąć stopę zwrotu znacznie przewyższającą średnią rynkową, ale też może się okazać odwrotnie i nawet na zarabiającym rynku poniesiemy stratę.

Innymi słowy trudno jest określić, który fundusz okaże się lepszy. Z różnych opracowań na które natknąłem się w internecie wynika, że średnio statystycznie fundusze ETF przynoszą lepszą stopę zwrotu, jednak do wyników takich raportów należy podchodzić ostrożnie.

Po za tym nigdy nie wiadomo, jak rynek będzie się zachowywać i historyczne wyniki nie gwarantują uzyskania podobnej stopy zwrotu w przyszłości. Wystarczy, że spojrzymy na indeksy giełdowe teraz i 10 lat temu. Dla WIG20 jesteśmy wyżej o około 30%. Dla S&P500 różnica jest jeszcze większa gdyż wynosi 50%. Jednak już dla indeksu Nikkei w terminie 30 letnim jesteśmy około 50% niżej.

Innymi słowy ETF to wiara a gospodarkę, podczas gdy inwestycja w fundusz to wiara zarówno w gospodarkę jak i zarządzającego. Zwykły fundusz akcyjny ma większe możliwości i stara się redukować zaangażowanie w akcje w momencie gdy spodziewa się dekoniunktury i zwiększa zaangażowanie gdy spodziewa się poprawy notowań. ETF nie analizuje i podąża za indeksem, niezależnie od własnych oczekiwań.

Dzięki temu najlepsze fundusze na polskim i światowym rynku uzyskują znacząco lepsze wyniki od indeksów, jednak jak spojrzymy na medianę funduszy już może tak nie być.

e. Przejrzystość. – W przypadku tradycyjnych funduszy rzadko kiedy wiemy jakie aktywa posiadają w swoim portfelu. Dane te są upubliczniane zdecydowanie rzadziej niż w przypadku ETFów. Dzięki temu inwestorowi, który inwestuje w ETFy łatwiej jest ocenić ryzyko danego podmiotu.

6. Dywidenda

Celem ETFu jest odzwierciedlenie indeksu giełdowego, który z kolei nie uwzględnia wartości dywidend. Są one wypłacana spółce i jeżeli spółka wchodzi w skład danego indeksu to po odcięciu dywidendy jej wartość spada. Spada również wartość indeksu. Dywidenda natomiast ląduje do funduszu, który nagle ma więcej aktywów niż wynikałoby to z wartości indeksu. To z kolei powoduje, że wartość udziału ETF jest większa niż wartość indeksu.

Aby więc wartość ta mogła powrócić do wartości indeksu fundusz wypłaca dywidendę swoim udziałowcom.

Nie wszystkie ETFy jednak regularnie wypłacają dywidendę. Najlepszym przykładem jest ETF na WIG20, który dywidendę wypłacił tylko w 2011 roku i od tego czasu akumuluje nowe wpływy dywidendowe. To z kolei powoduje, że różnica pomiędzy wartością funduszu oraz indeksu zaczyna robić się coraz większa. Dla przykładu według stanu na dzień 18 lipca 2014 Wig20 miał wartość 2393.95 a ETF, który teoretycznie powinien stanowić 1/10 wartości WIG20, kosztował 265.22. Odchylenie było więc ponad 10%.

Nie posiadam jednak informacji co dalej będzie się działo z dywidendą w przypadku tego instrumentu i czy fundusz zdecyduje się na jej wypłatę czy też poczeka aż różnica stanie się jeszcze większa. Takie postępowanie trochę wypacza ideę ETFów, ale opinie pozostawiam Wam.

7. Historia ETFów

Z reguły w artykułach, historię daje się na początku. Ja jednak celowo umieściłem ją pod koniec aby wszyscy Ci, co nie lubią czytać długich artykułów jak ten przebrnęli chociaż przez te kluczowe elementy. Historia jest więc już dla wybranych, których nie zdążyłem zanudzić do tej pory. A  więc było to tak:

Jak zawsze w przypadku rynków finansowych wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych. W 1989 roku na New York Stock Exchange oraz Philadelphia Stock Exchange powstał pierwszy fundusz, którego zadaniem było śledzenie zmian na indeksie S&P500. Fundusz ten jednak dosyć szybko zakończył działalność z przyczyn formalno-prawnych.

Pierwszym ETFem, o którym można powiedzieć, że osiągnął sukces był fundusz o nazwie Toronto Index Participation Shares z Kanady, notowany na Toronto Stock Exchange, który odzwierciedlał indeks kanadyjskiej giełdy TSE 35 a później TSE100. Pierwsze notowania odbyły się w 1990 roku.

A później już machina rozkręciła się na dobre. W 1993 powstał pierwszy amerykański ETF o nazwie SPDR, nazywany popularnie Spider. Później dołączyły do niego kolejnego między innymi popularny WEB oraz Diamond. W Europie pierwsze ETFy pojawiły się w 2000 roku.

8. ETFy w liczbach

Obecnie globalny rynek ETFów wycenia się na około 2,5 biliona USD. Rokroczne tempo wzrostu tego typu aktywów było ogromne, rzędu kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu procent rocznie. Jedynie w 2008 roku aktywa nieznacznie spadły, za co odpowiedzialny był globalny kryzys na rynkach finansowych.

Największe aktywa zgromadzone są w funduszach amerykańskich. Jest to ponad 70% wszystkich aktywów. Udział Europy jest nieznacznie mniejszy od 20%.

Pod kątem klasy aktywów przeważają fundusze indeksowe i akcyjne, które stanowią ponad 80%. Następne pod względem wielkości są instrumenty dłużne (około 16%). Pozostałe rodzaje instrumentów takie jak towary czy też instrumenty pochodne stanowią już zdecydowanie mniejszy udział.

9. Umorzenie i utworzenie udziałów.

ETFy sa to otwarte fundusze inwestycyjne i możliwe jest nabywanie i zbywanie udziałów bezpośrednio w funduszu. Dzieje się to na zasadzie tworzenia nowych jednostek i umarzania starych według Wartości Aktywów Netto. Przyznam się szczerze, że po przeczytaniu prospektu emisyjnego Lyxor nie do końca rozumiem jak ten mechanizm się odbywa i jakie wymogi proceduralne trzeba spełnić. Jest to trochę trudniejszy niż dla zwykłych funduszy

Wiem jednak, że jest to zabawa dla dużych, instytucjonalnych inwestorów a nie dla przeciętnej osoby fizycznej. Wystarczy tylko wspomnieć, że minimalna opłata za taką operację wynosi 46 000 PLN lub 2% wartości aktywów w zależności od tego, która kwota jest większa. Już na pierwszy rzut oka widać, ze kwota jest ustalona na takim poziomie aby przeciętny Kowalski przypadkiem nie doszedł do wniosku, że chce utworzyć nowe lub umorzyć swoje udziały. Z drugiej strony jakby mógł coś takiego zrobić to wtedy opłata za zarządzanie nie wynosiłaby 0,5% tylko 3% jak dla standardowego funduszu, gdyż Lyxor musiałby dodatkowo zatrudnić wiele osób lub płacić agentom, którzy zajmowaliby się takimi operacjami. Tak więc ich polityka jest w pełni zrozumiała

Możliwe jest też nabywanie udziałów poprzez zamiany odpowiedniej klasy aktywów. Czyli zamiast kupować udziały możemy dostarczyć odpowiedni koszyk aktywów, które fundusz najpierw wyceni a potem zamieni nam na udziały. Podobnie jest w przypadku umorzenia, gdzie zamiast gotówki można dostać równowartość w aktywach.

Ale tak jak pisałem jest to zabawa dla dużych, czyli dla podmiotów, które dysponuje na tyle dużymi aktywami lub zasobami gotówki, które po prostu nie mogłyby nabyć tych aktywów na rynku w krótkim terminie ze względu na niską płynność danego instrumentu. Dla takich podmiotów zapewne też i prowizje procentowo są niższe.

Możliwość tworzenia i umarzania jednostek oraz fakt, że jednocześnie są one notowane na giełdzie powoduje, że teoretycznie pojawia się możliwość dokonania arbitrażu.

W przypadku gdyby cena na giełdzie była znacząco niższa od ceny umorzenia oznaczałoby to, że można udziały kupić na giełdzie po to aby je potem umorzyć. Podobnie w przypadku odwrotnej relacji ceny można utworzyć nowe udziały aby je sprzedać na giełdzie.

W praktyce jednak taka operacja wydaje się bardzo czasochłonna a co za tym idzie również i kosztochłonna co skutecznie powinno wyeliminować możliwość arbitrażu. Aby był on możliwy różnice musiałyby być naprawdę duże

10. Podsumowanie

ETF czyli fundusz notowany na giełdzie jest to alternatywa dla tradycyjnych funduszy a także dla akcji. Inwestując w jednostki indeksowe takie jakie ETFW20L mamy pewność, że nasze portfel jest dobrze zdywersyfikowany. Chociaż trudno oczekiwać ogromnej stopy zwrotu, to jednak dla wielu inwestorów nie to jest najważniejsze. Kluczowym czynnikiem, z powodu którego instrumenty te zdobyły aż tak wielką popularność jest ich ograniczone ryzyko.

Wybierając standardowy fundusz zawsze pozostaje element losowy jak dany fundusz będzie się zachowywał w nadchodzących latach, lepiej czy gorzej niż rynek. W przypadku ETFów giełdowych naśladujących indeks powierzone przez nas środki wydają się być relatywnie bezpieczne.

Oczywiście we współczesnych czasach, po upadku Lehman Brothers, nigdy nie można mówić, że jakakolwiek inwestycja jest bezpieczna. W przypadku ETFów indeksowych jasna polityka inwestycyjna oraz dostępne dane odnośnie posiadanych aktywów sprawiają, że ryzyko to wydaje się być ograniczone.

Nie możemy jednak też zapominać o ryzyku rynkowym. Jeżeli wartość indeksu zostanie przeceniona o 50% o tyle też spadnie i wartość naszych aktywów. Jeżeli zaczniemy inwestować podczas szczytów hossy może minąć wiele lat zanim fundusz odrobi straty i trzeba się też liczyć z tym, że może nie odrobić ich nigdy.

Z drugiej jednak strony, jeżeli potraktujemy inwestycję w ETF jako regularną inwestycję długoterminową a nie jednorazową to powinna ona przynieść nam rozsądne zyski, głównie za sprawa dywidendy, która powinna być regularnie wypłacana inwestorom, a której już konkretny indeks giełdowy nie uwzględnia.

Na pierwszy rzut oka produkt ten wydaje się być właśnie produktem idealnym do oszczędzania długoterminowego na przykład pod kątem emerytury. Nie skreślałbym go jednak także dla inwestorów średnio terminowych o perspektywie czasowej do roku. W krótkim kilkudniowym terminie wciąż widzę więcej zalet na rynku kontraktów na WIG20, ale przecież nie każdy lubi inwestycje z dźwignią.

Osobiście jeszcze nigdy nie byłem szczęśliwym posiadacze żadnego z polskich czy tez zagranicznych ETFów i nie planuje dokonywać na nim inwestycji na moim rachunku głównym. Na pewno nie do czasu w którym poszukiwanie ciekawych spółek wciąż sprawia mi przyjemność i chce tym zajmować się osobiście.

Jeżeli jednak w przyszłości nie będą mógł tyle czasu poświęcać giełdzie lub też już nie będą miał na to ochoty ETFy mogą okazać się być ciekawą alternatywą, która pozwoli mi w sposób bardziej pasywny pozostać w rynku.

Inne informacje na temat ETFów

  • ETFy można nabywać na IKE, IKZE, czego nie można robić w przypadku kontraktów.
  • Największe ETFy takie jak SPDR S&P 500 należą do instrumentów o największym średnim obrocie dziennym, większym nawet od największych światowych spółek takich jak Apple, Bank Of America czy Microsoft.
  • Największe światowe ETFy zarówno giełdowe jak i towarowe mają zgromadzone tak duże aktywa, że ich ewentualna likwidacja połączona ze sprzedażą aktywów mogłaby istotnie wpłynąć na ich cenę.
  • Niektóre z polskich domów maklerskich w swojej podstawowej ofercie posiadają także dostęp do ETFów na zagranicznych rynkach co umożliwia ich nabywanie inwestując polskie złote i bez obowiązku transferowania środków za granicę.

Materiały i strony, które pomogły mi przy tworzeniu tego artykułu

Literatura poświęcona tematyce ETFów

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *