kontrakty terminowe na akcje

Kontrakty terminowe na akcje

Kontrakty terminowe na akcje w swojej budowie i zasadach działania są bardzo podobne do kontraktów terminowych na indeksy giełdowy. Obrót na nich jest niższy, jednak dla odmiany wybór już mamy większy. Jeżeli rynek kontraktów nie jest Ci jeszcze znany przeczytaj na początek właśnie artykuł o kontraktach indeksowych, gdzie tłumaczę podstawowe pojęcia, czyli czym jest kontrakt, co to jest dźwignia, mnożnik i depozyt zabezpieczający.

Kontrakty terminowe – budowa

Obecnie notowane są 22 kontrakty na akcje. Ich pełną i aktualną listę możecie znaleźć na stronie GPW. (link)

Na tej stronie jest też informacja o liczbie akcji przypadających na 1 kontrakt, czyli tzw. mnożnik. Zawsze jest to 100 albo 1000. Wartość ta potrzebna nam jest do obliczenia wartości 1 kontraktu. I tak na przykład kontrakt na KGHM przy obecnych wartościach około 135 PLN za akcje i mnożniku 100 wart jest 13 500 PLN. Kupując 1 kontrakt nasza maksymalna strata wynosi więc 13 500 PLN. Nasz potencjalny zysk jest nieograniczony.

Mnożnik 1000 obecnie mają tylko 3 spółki: Synthos, PGNIG i Tauron. Tutaj zasada jest prosta: jeżeli wartość jednej akcji jest niska to można się spodziewać, że GPW ustali mnożnik 1000, aby wartość kontraktu była na przyzwoitym poziomie.

Aczkolwiek już po wstępnej analizie mnożników oraz cen akcji widać, że wartość jednego kontraktu jest dużo mniejsza niż wartość kontraktów indeksowych.

Z drugiej jednak strony mamy do czynienia z pojedynczą akcją, a nie całym koszykiem, tak więc ryzyko znaczących zmian jest dużo większe. Szanse na to aby indeks spadł lub wzrósł o kilkanaście procent jest bardzo niewielkie (chociaż możliwe), a w przypadku pojedynczej akcji już nie wydaje się to aż tak nierealne. Wystarczy dużo słabszy lub dużo lepszy od oczekiwań raport kwartalny.

Depozyt zabezpieczający

Wyższa zmienność warunkuje wyższe depozyty wyznaczane przez KDPW. Według stanu po sesji 5 września 2014 roku depozyty te wahały się od 6,4% dla PZU do 28,8% w dla Petrolinvestu.

W przypadku PZU depozyt zabezpieczający był nawet niższy niż ten wyznaczony dla WIG20. Jak widać z mechanizmów obliczeniowych KDPW wynika, że zmienność na tym instrumencie oraz ryzyko gwałtownych zmian jest niższe niż dla wszystkich największych spółek.

Zaś co do Petrolinvestu wystarczy spojrzeć na wykres i historię spółki. Od debiutu kurs spółki spadł z ponad 800 PLN za akcję do ……. 0,19 PLN. Od czasu do czasu pojawiają się kolejne informacje, że spółka znalazła ropę po czym kurs leci do góry o kilkanaście procent na jednej sesji, przynajmniej do momentu aż ktoś tą informację zdementuję.

Nazewnictwo, ilość serii

Zasad nazewnictwa są analogiczne jak dla kontraktów indeksowych, czyli nazwa składa się z następujących członów:

F- czyli kontrakt terminowy futures

XYZ – skrót instrumentu np.: KGH

k – kod określający miesiąc wykonania

rr – rok wykonania

 

I tak kontrakt FKGHU14, oznacza, że jest to kontrakt na KGHM z terminem zapadalności we wrześniu 2014 roku.

Terminy zapadalności następują według tzw. cyklu marcowego czyli w marcu (H), czerwcu (M), wrześniu (U), oraz grudniu (Z). Zawsze jest to 3 piątek danego miesiąca, chyba, że akurat w tym dniu jest święto, wtedy jest to dzień wcześniejszy w którym odbywa się sesja.

W stosunku do kontraktów indeksowych jest jednak jedna różnica. Kontrakty terminowe na akcje notowane są tylko w 3 seriach. Zawsze są to najbliższe 3 miesiące z wcześniej wspomnianego cyklu.

Podsumowanie

Chociaż kontrakty terminowe na akcje w swojej budowie przypominają kontrakty indeksowe, to jednak każdy kto na nich inwestuje powinien pamiętać, że rządzą się one innymi zasadami. Instrumentem bazowym są akcje a co za tym inne czynniki mają wiodący wpływ na ich wycenę.

W przypadku kontraktów indeksowych powinniśmy się w głównej mierze skupić na całej gospodarce i jej perspektywach. Wpływ mają także notowania na światowych giełdach, czyli światowa ogólnorynkowa koniunktura.

W przypadku akcji najważniejsze wydają się być dane finansowe oraz perspektywy dla pojedynczej spółki. A te nie zawsze muszą iść w parze z gospodarką. Oczywiście gospodarki nie powinniśmy ignorować jednak warto też zaglądać bezpośrednio do sprawozdań finansowych spółki i próbować oszacować jak może kształtować się zysk netto spółki w ciągu najbliższych kilku lat. Innymi słowy należy próbować przewidzieć czy spółka jest przeszacowana czy niedoszacowana.

W praktyce duże znaczenie ma też termin inwestycyjny. Jeżeli jesteśmy daytraderem, to wtedy większe znaczenie przypisywać będziemy nastrojom giełdowym. Natomiast jeżeli nasz termin jest dłuższy, od kilku tygodni do kilku miesięcy, wtedy już perspektywy finansowe spółki będą miały kluczowe znaczenie.

Sam też zawieram transakcje na kontraktach, chociaż nie aż tak często jak na kontraktach indeksowych. Najczęściej jest to kilka transakcji rocznie. I tutaj moja strategia jest prosta. Wybieram tylko te kontrakty, gdzie wierzę w to, że spółka ma dobre perspektywy wzrostowe i inwestuje tylko na wzrosty najczęściej z celem od 5 do 10% wzrostu. Jest mi wtedy łatwiej mentalnie przetrzymać chwilową gorszą wycenę spółki.

Czy jest to dobra strategie? Trudno powiedzieć. Przez ostatnie kilka lat się sprawdza, ale jak zacznie się bessa już z jej sprawdzalnością będzie na pewno gorzej. Tak więc póki wierzę w to, że bessa nam nie grozi zamierzam ją stosować, przynajmniej dla kilku spółek. Pytanie tylko czy uda mi się w porę stwierdzić, że cały rynek lub dana spółka jest przewartościowana.

Przeczytaj także:

Kontrakty terminowe na indeksy giełdowe

Kontrakty terminowe na waluty

Kontrakty terminowe na WIBOR

 

Literatura

John Hull – Kontrakty terminowe i opcje. Wprowadzenie

Grzegorz Zalewski – Kontrakty terminowe i forex. Teoria i praktyka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *