Spread trading na ropie

Ostatnio testuje pewną strategię na rynku ropy polegającym na jednoczesnym zakupie ropy WTI i sprzedaży ropy Brent, czyli tzw spread trading.

Cała strategia na pierwszy rzut oka wydaje się dosyć prosta. Historia jednak pokazuje, że nie ma prostych strategii, a widocznie ja jeszcze nie do końca rozumiem wszystkie pułapki, które na mnie czekają. Nie mniej jednak postaram się opisać jej założenie, te kilka transakcji, które zrobiłem oraz podejście jakie stosuje/zamierzam stosować.

Od początku roku zrobiłem łącznie 3 takie transakcje na bardzo małych wolumenach 0.1 lota. Wszystkie były identyczne w założeniach, czyli grałem na to, że różnica ceny pomiędzy Brent i WTI się zmniejszy. Zacznę jednak od początku.

Czym jest WTI a czym Brent?

Na światowych rynkach notowane są różne rodzaje ropy. Najpopularniejsze z nich to ropa Brent wydobywana na Morzu Północnym oraz amerykańska ropa WTI (West Texas Intermediate) głównie przerabiana przez rafinerię w Cushing, gdzie też i jej ceny są ustalane.

Zarówno jedna i druga ropa jest to mniej więcej ten sam produkt. Z jednej i drugiej robi się benzynę, diesel oraz inne produkty ropopochodne. Nie będę się w tym artykule zastanawiał, która z nich jest lepsza, a która gorsza, która powinna być droższa, a która tańsza. Po pierwsze nie wiem, a po drugie różne też opinie i wypowiedzi ekspertów znajduję w Internecie i każdy z nich wydaje się mądrzejszy w tej tematyce ode mnie. Przyjmuję więc założenie, że obie ropy są to mniej więcej podobne produkty, a ich ceny nie powinny się aż tak znacząco różnić.

Jeżeli ich ceny zaczynają się różnić oznacza to, że na rynku powstaje możliwość nieklasycznego „arbitrażu”. W przypadku gdyby cena ropy europejskiej była znacząco wyższa to amerykanom, zacznie się bardziej opłacać eksportować swój produkt i uzyskać większą ceną w Europie niż sprzedawać ją na rynku lokalnym. W długim więc terminie znacząca różnica pomiędzy jedną, a drugą ropą nie powinna się utrzymywać, gdyż zawsze znajdzie się, ktoś, kto będzie chciał na tej różnicy skorzystać. A im większa ta różnica tym takich osób więcej.

Oczywiście nie zawsze jest to takie proste, gdyż ropa to nie jest produkt, który bardzo łatwo można transportować, a sam transport też nie jest tani. Nie mniej jednak im większa różnica tym więcej możliwości staje się opłacalnych.

Na przykład w 2011 roku, gdy rafineria w Cushing z powodu nadwyżek produkcji w Stanach osiągnęła swoje maksymalne możliwości przerobu, cena ropy WTI poszybowała w dół, podczas gdy w tym samym czasie niepokoje w Egipcie doprowadziły do silnego wzrostu cen ropy w Europie. Spread między WTI a Brent rozciągnął się aż do 18 dolarów. O tyle była droższa ropa Brent. Również w samych Stanach Zjednoczonych różnice były znaczące a ceny w okolicach Zatoki Meksykańskiej były bliższe cenie BRENT niż WTI.

W tym czasie Seaway Pipeline zajmująca się transportem ropy z okolic Zatoki Meksykańskiej  do rafinerii Cushing odwróciła kierunek płynięcia ropy przez ich ropociąg i zaczęłą transportować ją w drugą stronę, gdzie można było uzyskać wyższą marżę. Również część producentów ropy zaczęło ładować zbiorniki z ropą na pociągi i transportować je tam gdzie cena była korzystniejsza. Innymi słowy pojawiająca się okazja na lepszy zarobek nigdy nie zostanie niezauważona. Szczególnie na tak wielkim rynku jak ropa.

Przynajmniej w teorii, bo w praktyce, może wydarzyć się tyle rzeczy, które nam do głowy nie przychodzą i które trudno przewidzieć i które sprawią, że cały plan i koncepcja może łatwo wziąć w łeb. Wystarczy, że Trump przywróci zakaz eksportu ropy amerykańskiej aby obniżyć jej lokalne ceny, albo odwrotnie zabroni importu ropy z zagranicy, aby wspomóc lokalnych producentów. Jedno i drugie rozwiązanie teoretycznie jest możliwe i jedno jak i drugie może doprowadzić do rozjazdu się cen na obu rynkach.

Na razie jednak zostawię czynniki kształtujące spread i wrócę do samej koncepcji.

Jak kształtował się spread na przestrzeni lat?

spread trading

Żródło :Wikipedia

Na powyższym grafie mamy przedstawione ceny zarówno Brent jak i WTI oraz poniżej spread, czyli różnicę pomiędzy nimi. Tak naprawdę trudno z tego obrazka powiedzieć, która cena była wyższa na przestrzeni ostatnich 30 lat. Jeszcze w XX wieku często to właśnie WTI było droższe (niebieska linia poniżej 0), jednak od 2010 roku przeważa już cena Brent. A jak będzie dalej? Nie mam pojęcia. Tak naprawdę to nie wiem też dlaczego tak działo się w minionym wieku oraz dlaczego odwrotnie sprawa wygląda w tym. Zostawiam to analitykom, aby dopasowali teorię do stanu faktycznego.

Szeroki interwał czasowy pozwala nam spojrzeć trochę szerzej na sytuację na danym rynku i jednocześnie pokazuje, że to co jest teraz to nie zawsze jest normalna sytuacja rynkowa. Spójrzmy jednak też na krótszy okres czasowy.

spread trading
spread trading

Opracowanie własne w Excelu

W ciągu ostatniego pół roku wartość spreadu kształtuje się pomiędzy 6,40 a 10,30, natomiast ostatnie dni to stały wzrost z 7.90 w kierunku 10.

Jeżeli by więc zaufać analizie techniczne można spróbować otwierać transakcję w okolicach 10 a zamykać w okolicach 7. Pytanie tylko czy analiza techniczna ma tutaj zastosowanie?

W mojej opinii ma, chociaż bardziej zawierzyłbym zwykłej logice. Jeżeli są to podobne produkty to im większy spread tym więcej czynników zaczyna się uruchamiać, które będą doprowadzały do tego aby ten spread zmniejszyć. Z cenami ropy Brent i WTI jest trochę jak z gumką do włosów. Im bardziej ją rozciągniemy tym bardziej chce on powrócić do swojego pierwotnego kształtu i tym więcej siły trzeba użyć aby jej na to nie pozwolić. Przynajmniej do momentu aż pęknie.

Im więcej można zarobić w Europie tym więcej amerykańskich producentów zacznie łaskawiej patrzeć na ten rynek, a z kolei Europejczycy czy też Azjaci, którzy do tej pory kupowali ropę z Bliskiego Wschodu również zaczną importować tą z USA. Wzmożony popyt na ropę amerykańską oznacza spadek popytu na tą z Bliskiego Wschodu i powiązaną z nią cenowo ropę Brent. A to automatycznie wyrównuje ceny. Tyle jeżeli chodzi o logikę.

A co do analizy technicznej to przy pomocy lokalnych ekstremów można mniej więcej ocenić gdzie warto w ten rynek wejść.

Ja obecnie wychodzę z założenia, że każdy poziom powyżej 9 już jest atrakcyjny aby zagrać na zejście się spreadu. Teraz jednak wystawiłem zlecenie na 10 i mam nadzieję, że nie będę żałował, że pokusiłem się o trochę więcej.

Opis strategii krok po kroku

W momencie w którym różnica osiągnie oczekiwaną przeze mnie wartości otwieram jednocześnie 2 transakcje a konkretnie Sprzedaż Brent oraz kupno WTI.

Dla przykładu 25 kwietnia otworzyłem 2 transakcje Sell FBRENT(taką nazwę ma w BOSIU ropa Brent) po cenie 75.01 oraz Buy FOIL (nazwa WTI) po 66.01. Różnica wynosiła dokładnie 9 USD.

Obie transakcje zamknąłem 4 dni później. Brent po 71.52, czyli teoretycznie zarobiłem 3,49 USD na każdej baryłce a na WTI straciłem 2,45 USD. Różnica więc na moją korzyść wyniosła 1,04 USD i taki też był cel aby zamknąć obie pozycje jak spread spadnie poniżej 8 USD. Dokładnie w momencie zamknięcia spread wynosił 7,96 USD.

Po uwzględnieniu wolumenów transakcji zysk wyniósł 1 339,25 PLN na pozycji na ropie Brent, a strata na WTI wyniosła 940.16 PLN, a sumarycznie wyszło 399,09 PLN. Po drodze jednak było niekorzystne dla mnie rolowanie na Brencie, które odjęło mi 269,43 PLN, zmniejszając tym samym zysk do jedynie 129,66 PLN. O rolowaniu napiszę za chwilę w dalszej części.

W przypadku wszystkich transakcji od początku roku wyglądało to w następujący sposób:

Miesiąc transakcji Spread przy otwarciu Spread przy zamknięciu Czas trwania transakcji Zysk Brutto Swapy/ Rolowanie Zysk netto
Luty 10,02 9,31 14 dni 267,18 – 96,19 170,99
Marzec 10,00 9,09 1 dzień 349,94 -142,37 207,57
Kwiecień 9,00 7,96 4 dni 399,09 -269,43 129,66

Za każdym razem chciałem aby różnica wejścia i wyjścia wyniosła około 1 USD. W pierwszych dwóch przypadkach nie wytrzymałem i z jakiś tam powodów zamknąłem zlecenie wcześniej. Dopiero przy 3 transakcji udało mi się osiągnąć zamierzony cel.

Przy każdej jednak transakcji dostawałem jednak w plecy na rolowaniu. Tylko jedno rolowanie było dla mnie korzystne, a konkretnie wymiana kontraktów na ropie Brent w lutym. Pytanie czy to już jest prawidłowość czy akurat tak się ułożyło w ostatnich miesiącach? Mam pewną teorię na ten temat, o czym napiszę w kolejnym akapicie poświęconemu rolowaniu. Na razie jednak zrobię krótkie podsumowanie tych 3 transakcji.

Sumarycznie więc zarobiłem 509,19 PLN, czyli niewiele. Nie mniej jednak aby móc otworzyć te transakcji potrzebne mi było jedynie około 6 000 PLN pod depozyt na obu kontraktach, czyli stopa zwrotu w stosunku do zaangażowanych środków wyniosła 8%. To już wygląda trochę lepiej.

Aby jednak móc powiedzieć czy 8% to dużo czy mało trzeba przeanalizować ryzyko. Ryzykując dużo 8% zarobione w 3 miesiące to jest mało. Nic nie ryzykując 8% zarobione w 3 miesiące wydaje się dużo. Wciąż mam problem z oceną ryzyka tej transakcji i przez to nie mam na dany moment jeszcze ochoty zainwestować na przykład 10 krotnie większej kwoty, przy której potencjalne zyski już zaczęły by coś znaczyć. Brak zdolności oceny ryzyka raczej sugeruje mi, że ryzyko może być większe..

Wciąż mam w pamięci sytuację z roku 2011 – 2012, kiedy to spread przekraczał momentami 20 USD. Z drugiej strony taka sytuacja w ciągu ostatnich 30 lat zdarzyła się tylko raz.

Czym właściwie jest rolowanie kontraktów na ropie?

I dochodzę do tych magicznych ujemnych punktów swapowych. Skąd one się biorą. Biorą się stąd, że praktycznie każdy broker forexowy notuje zawsze ten najbardziej płynny kontrakt, który z kolei jest kontraktem o najbliższym terminie zapadalności. Wymiana następuje kilka dni przed zapadalnością, ale dokładna data zależy od brokera i od przyjętych przez niego ustaleń.

Termin zapadalności zakładam, że jest zrozumiały, nie mniej jednak krótkie wyjaśnienie. Inwestorzy, którzy zawierają transakcję kupna umawiają się, że rozliczą go w konkretnej dacie w przyszłości. Na rynkach regulowanych takich jak NYMEX, gdzie notowana jest ropa WTI, czy też ICE, gdzie notowany jest Brent,  mogą sobie wybrać dowolny miesiąc rozliczenia w ciągu najbliższych kilku lat. Jeżeli po drodze nie odsprzedadzą tego kontraktu innemu inwestorowi to w dniu zapadalności ich kontrakt przestanie istnieć, a oni dostaną różnicę pomiędzy ceną kupna, a ceną rozliczenia w dniu zapadalności.

W ten sposób przedsiębiorcy mogą zabezpieczyć cenę danego instrument na konkretną datę i spać spokojnie. Teraz kontrakty głównie służą spekulacji, ale pewnie udział przedsiębiorstw zabezpieczających ceny ropy też jest wysoki. ( Nie wysiliłem się aby poszukać danych. )

I co to oznacza dla mnie. Oznacza to tylko tyle, że broker raz na miesiąc wymienia notowany kontrakt, a różnice zapisuje w punktach swapowych. Będzie to plus lub minus w zależności od tego jak ceny się ułożą oraz jaką pozycję aktualnie zajmujemy na danym kontrakcie czy kupna czy sprzedaż.

Przykład:

Inwestor A kupił kontrakt na ropę Brent po 70 USD, a inwestor B sprzedał kontrakt po cenie 70 USD. Cena wzrosła do 75 USD i przychodzi dzień rolowania czyli wymiany kontraktu na ten o późniejszym terminie zapadalności. Przed rolowaniem wynik inwestorów jest następujący. Inwestor A jest na plusie 5 USD, a inwestor B jest w plecy 5 USD. Cena nowego kontraktu wynosi 74.50 USD. Sytuacja jest więc korzystna dla inwestora B, ponieważ gra on na spadek a cena się zmniejszy o 0,5 USD. Z kolei  inwestor A na tej operacji by stracił 0,5 USD na każdej baryłce.

Broker jednak przeprowadza tą operację w taki sposób aby byłą ona neutralna dla inwestora A i inwestora B, a potencjalny zysk/strata zostanie zrównoważony poprzez dodanie lub odjęcie 0,5 USD w punktach swapowych. Tak więc inwestor A, który ma długą pozycję dostanie 0,5 USD jako dodatnie punkty swapowe, a inwestorowi B, który gra na sprzedaż zostanie odjęte 0,5 USD z punktów swapowych.

Po operacji rolowania inwestor A będzie zarobiony 4,5 USD na transakcji i 0,5 USD na rolowaniu, więc jego finalny wynik będzie wynosił 5 USD, tyle ile przed rolowaniem. Inwestor B z kolei będzie stratny 4,5 USD na transakcji i dodatkowo 0,5 USD na rolowaniu. Tak więc dalej będzie stratny 5 USD. Rolowanie powinno być więc z natury neutralne.

Można więc powiedzieć, że brokerzy forexowi nie uznają zapadalności kontraktów. W przypadku rynków regulowanych nasza pozycja po prostu została by rozliczona a pozycja zamknięta, a u brokerów OTC będzie ona trwała przez dłuższy czas aż zamkniemy ją sami lub zamknie ją broker na przykład z powodu braku zabezpieczenia.

Jeżeli chcemy zawczasu znać jaka będzie wartość rolowania to możemy spróbować to oszacować analizując ceny kontraktów w poszczególnych miesiącach. I tak na dzień dzisiejszy czyli 04.05.2019, kiedy piszę ten artykuł notowania ropy Brent wyglądają w następujący sposób:

Pełne dane dla ropy Brent ze wszystkimi seriami kontraktów znajdziecie tutaj:

W przypadku ropy WTI rozkład wygląda w następujący sposób:

Pełne dane dla ropy WTI dostępne są tutaj:

Czyli na przykład jeżeli rolowanie zarówno BRENT jak WTI nastąpiłoby dzisiaj to w przypadku mojej standardowej strategii, którą stosowałem w tym roku czyli kupno WTI a sprzedaż Brent obydwie pozycje na swapach byłyby ujemne.

Brent, gdzie miałbym pozycję krótką zostałby wymieniony z 70,78 na 69,94, co oznacza ujemny swap w wysokości 0,84 USD, a WTI, gdzie miałbym pozycję długą zostałby wymieniony z 61,86 na 61,97 USD, co z kolei oznacza ujemny swap w wysokości 0,11 USD. Razem 0,95 USD ujemnych swapów.

Jeżeli bym więc grał strategię, że spread zmniejszy się z 9 do 8 jak ostatnio to co z tego, że na transakcji zarobiłbym 1 USD, jeżeli na swapach byłbym stratny 0,95 USD. Zysk byłby więc bliski zeru.

Aż tak ujemne swapy wydaje mi się jednak, że nie są sytuacją naturalną. Nie mniej jednak zaczynam zauważać pewną prawidłowość, według której przy szerokim spreadzie trudno oczekiwać aby swapy były dodatnie. I tutaj pojawia się pytanie czy jest to prawidłowość czy tylko zbieg okoliczności?

Robocza, na razie niczym nie potwierdzona teza sugeruje mi, że jest to sytuacja normalna i jest to swego rodzaju naturalne zachowanie rynku, które oczekuje, że spread w dłuższym terminie się zmniejszy. Rynek więc gdzieś tam podświadomie zdaje sobie sprawę, że rozciągnięta gumka nie może być wiecznie rozciągnięta i z czasem musi wrócić do standardowego kształtu. Temat ten spróbuję jeszcze zbadać, albo przynajmniej wydobyć skądś potrzebne informacje. Na razie jednak jest to tylko robocza hipoteza.

Aby to zbadać należałoby porównać wartość rolowań oraz spread jaki wtedy występował na przestrzeni dłuższego czasu i obstawiam, że wyjdzie z tego, że im większy spread tym bardziej niekorzystny układ punktów swapowych dla osób, które obstawiają zmniejszenie się spreadu.

I tutaj dochodzę pomału do kolejnego wniosku. Jeżeli więc punkty swapowe są stale niekorzystne dla osób grających na zmniejszenie się spreadu dlaczego by nie spróbować grać w drugą stronę i po prostu trzymać tą pozycję przez dłuższy okres zgarniając co miesiąc jakąś wartość dodatnich punktów swapowych. Myśl do przetestowania. Możliwe, że otworzę odwrotną transakcję do tych dotychczasowych jak spread się zmniejszy w okolice 6-7 USD, czyli będę grał na rozszerzenie się spreadu. Ostatni raz wartości poniżej 7 mieliśmy jakiś miesiąc temu, więc jest to w pełni realna wartość. Już teraz można założyć, że po kolejnym rolowaniu spread się zmniejszy przynajmniej o wartość 0,5 USD.

Jeżeli już jesteśmy przy rolowaniu to warto jeszcze wspomnieć o terminach rolowań, a te różnią się w zależności od brokera. Tak więc w zależności od tego gdzie inwestujecie musie sami znaleźć odpowiednią tabelą na stronie swojego brokera. Ja zamieszczę jedyne linki do tabel w DM BOŚ oraz XTB i tylko na ich przykładzie widać że mimo, że obaj brokerzy kwotują te same instrumenty to daty rolowania są zupełnie inne. To też z kolei może mieć wpływ na wynik strategii, ale znowu nie jestem w stanie powiedzieć jaki.

BOŚ – Tabela rolowań

XTB – tabela rolowań

(jeżeli linki przestaną działać to poszukajcie ich w google na przykład wpisując XTB, tabela rolowań)

Oczywiście strategię tą można stosować nie tylko przez brokera forexowego a bezpośrednio na giełdach bazowych. Różnica polegałaby jednak na tym, że w przypadku długiego okresu trzymania pozycji co miesiąc trzeba byłoby zamykać kontrakt o krótszym terminie i rolować go na ten o dłuższym co z kolei oznaczać może dodatkowe koszty prowizji, które wcale nie muszą być małe. Tak więc każdy musi samemu zdecydować gdzie mu wygodniej. Ja obecnie robię to przez BOSia, chociaż to XTB ma mniejsze spready, więc teoretycznie w XTB bardziej taka strategia by się opłacała.

To co jest istotne to wybór takiego brokera, który nie pobiera punktów swapowych za trzymanie pozycji przez noc. Robi tak na przykład Admiral Markets oraz wielu innych brokerów.

Ryzyko zamknięcia jednej z giełd

Stosując tą strategię trzeba pamiętać o tym, że oba instrumenty kwotowane są na różnych rynkach. WTI na giełdzie w Stanach, a Brent na giełdzie w Londynie. To z kolei powoduje, że nie zawsze godziny kwotowań są identyczne. Może zdarzyć się tak, że w Stanach jest jakieś święto i giełda zostanie zamknięta wcześniej, albo w ogóle nie ma tam sesji giełdowej. Drugi rynek z kolei może działać normalnie.

To z kolei powoduje ryzyko rozjazdu się cen a w przypadku niskiego depozytu na rachunku nawet zamknięcia jednej strony transakcji, podczas gdy druga cały czas będzie otwarta narażając nas na ryzyko zmian cen ropy. Warto wiec utrzymywać trochę większy depozyt na takie sytuacje i nie przejmować się tym, że nasz rachunek chwilowo pokazuje większą stratę, gdyż w momencie otwarcia się drugiej giełdy sytuacja wróci do normy.

Różne godziny kwotowań mogą być spowodowane także awariami na rynkach bazowych, które chociaż nie dzieją się często to jednak raz na jakiś czas mają miejsce.

Co wpływa na wielkość spreadu?

I tutaj wchodzę w tematy ekonomiczne. Jako ekonomista z wykształcenia i praktyki mogę powiedzieć tylko tyle, że czynników jest tyle, że przewidzieć co będzie się działo ze spreadem jest bardzo trudne. Przynajmniej dla mnie. Nawet nie próbuję tego robić i w swojej strategii po prostu stosuje podejście, że jak jest wysoko to musi się zejść, a jak jest nisko to pewnie kiedyś się rozejdzie. To w uproszczeniu. Nie mniej jednak patrzę też jaka jest obecna przyczyna takiego lub innego spreadu, aby chociaż spróbować przewidzieć czy jest to sytuacja trwała czy przejściowa. Większość powodów rozszerzenia lub zwężania się spreadu wydaje mi się jednak przejściowe.

  • Sytuacja ekonomiczna w Europie – Teoretycznie im gorsza, tym mniejsze zapotrzebowanie na ropę Brent a co za tym idzie spadek jej ceny.
  • Sytuacja ekonomiczna w USA – analogicznie jak powyżej, tylko dotyczy to ropy WTI.
  • Sytuacja polityczna – i tutaj efektu przewidzieć się nie da. Politycy mają to do siebie, że lubią nas zaskakiwać i mogą to zrobić w każdą stronę.
  • Decyzje OPEC – decyzje OPEC w większym stopniu wpływają na notowania cen ropy Brent niż WTI, tak więc nieoczekiwane obniżenie produkcji OPECu może spowodować większy wzrost cen ropy Brent niż WTI.
  • Problem przy transporcie ropy w USA – jest to przykład z roku 2011, gdzie brak możliwość transportu ropy z okolic Cushing spowodował mocny spadek cen ropy WTI. Dopiero poradzenie sobie z tym problemem zaczęło wyrównywać ceny. Im tańsze i efektywniejsze koszty transportu tym możliwość powstania różnic w cenach są mniejsze.
  • Poziom zapasów w Stanach – Amerykanie regularnie publikują informacje o stanach swoich zapasów. Ich znaczący wzrost z reguły doprowadza do spadku cen ropy WTI
  • Okres huraganów w Stanach. – Spora cześć wydobycia ropy w Stanach jest umiejscowiona w stanach zagrożonych huraganami. Te z kolei mogą negatywnie wpłynąć na poziom produkcji. I chociaż inwestorzy już zdają sobie sprawę z takiego zjawiska pogodowego i uwzględniają je w cenach to jednak i tak czasami pogoda potrafi ich zaskoczyć.
  • Ryzyko konfliktów wojennych – na przykład wzrost napięć na Bliskim Wschodzie przekłada się z reguły na wzrost cen ropy Brent.

Innymi słowy każdy czynnik, który ma wpływ na ceny ropy ma wpływ na wysokość spreadu. Nie twierdzę, że nie da się przewidzieć co stanie się z cenami. Da się, ale jest to bardzo trudne a czynników, które działają w przeciwną stronę jest całe mnóstwo.

Podsumowanie

To czy będą tą strategię stosował uzależniam od tego czy uda mi się do niej przekonać na tyle, że będę gotowy wchodzić większym wolumenem. Na przykład 1 lotem. Na dany moment jeszcze na to gotowy nie jestem.

Minusem tej strategii jest to, że „chyba” żadna platforma forexowa nie umożliwia wystawianie zleceń oczekujących na szerokość spreadu. Nie da się też postawić Take Profitu ani Stop Lossa. Zlecenia oczekujące można wystawiać jedynie w przypadku pojedynczego instrumentu, ale już nie różnicy pomiędzy nimi.

Zlecenie otwarcia spreadu można wiec wystawiać ręcznie co jednak wymaga stałego monitorowania rynku, czyli jest czasochłonne. Ja w tym celu wykorzystuje specjalny skrypt, który wspólnie z kolegą opracowaliśmy jakiś czas temu w celu realizacji innej strategii, polegającej na wyłapywaniu różnic pomiędzy rynkiem cashowym a futures. Tak wiec przy lekkiej modyfikacji okazało się, że działa idealnie. Wystarczy, że ustawię poziom różnicy pomiędzy Brent i WTI oraz kierunek czy ma otworzyć na zejście się spreadu czy rozejście i aplikacja działa sama, bez konieczności stałego jej monitorowania. O aplikacji jeszcze napiszę w kolejnym poście.

Narzędzie to monitoruje różnice cen dwóch instrumentów na jednej lub dwóch platformach MT4 i jak tylko różnica ta osiągnie pewien wskazany przeze mnie poziom to jednocześnie otwiera dwie pozycje przeciwstawne. Identycznie jest w przypadku zamknięcia pozycji. Dla automatu nie ma znaczenie jaka jest cena jednego czy drugiego instrumentu. Liczy się wyłącznie różnica pomiędzy nimi.

Dodatkowo skrypt jest dużo szybszy niż człowiek, dzięki czemu jest w stanie wykorzystać chwilowe wahnięcia, których człowiek nawet by nie zauważył.

I chyba doszedłem do końca. Jeżeli ktoś także dobrnął do końca tego artykułu to ciekawi mnie Wasze zdanie na temat tej strategii, czy macie jakieś doświadczenie, czy kiedyś próbowaliście podobną stosować? A jeżeli tak to z jakim skutkiem? Będę wdzięczny za każdą uwagę i komentarz.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *